jak tu dodać dramatyzmu. W swym poście typowym dla sytych i bezpiecznych od wszelakiego zagrożenia teoretyków wszystkiego Pan prof. Sadurski raczył napisać:
"Jeśli zabijamy, z zimną krwią, bardzo złych i niebezpiecznych starców, nie dając im możliwości poddania się, nie mówiąc już o postawieniu ich przed sądem – to na czym opiera się nasza wyższość?" (wytłuszczenie moje).
wojciechsadurski.salon24.pl/304154,wyzszosc
Panie prof. Sadurski w chwili śmierci Osama miał 54 lata (słownie: pięćdziesiątcztery). To był facet w sile wieku a nie żaden starzec. Ja rozumiem, że starzec brzmi dramatycznie, tak do głębi rzekłbym i każe się zatrzymać, zadumać a może nawet pochylić głowę z szacunku nad wiekiem. Jednak nie wiem jak Pan ale ja umiem liczyć w zakresie przynajmniej podstawowych działań. W znanej mi matematyce 2011 minus 1957 = 54:
pl.wikipedia.org/wiki/Usama_ibn_Ladin
Rozumiem, że w rejonach Panu prof. bliskich ideowo starość uznaje się za przyczynę mogącą nawet zwolnić od wszelkiej odpowiedzialności (ech te łkania jak to biednego staruszka Jaruzelskiego ciąga się po sądach). Jednak niech Pan prof. raczy nie robić ze swych czytelników idiotów wciskając im dla lepszego wrażenia siercoszczypatielnyje teksty o starcach. Ewentualnie niech Pan prof. nie wciska rozmyślnie swym czytelnikom kitu licząc na to, że wszyscy łykną rozdzierające serce teksty o starcu i nie sprawdzą tej rzekomej starczości.
Inne tematy w dziale Rozmaitości