TeaDrinker TeaDrinker
1384
BLOG

Sky News, Tusk i płacz dziecka...

TeaDrinker TeaDrinker Polityka Obserwuj notkę 2

 

Przejrzałem. Nie tyle na oczy, co wszystkie strony internetowe największych agencji informacyjnych. Głównie tych po angielsku gdyż tylko ten język opanowałem, na tyle dobrze. Wniosek z mojego przeglądu tych stron internetowych jest prosty: Jarosław Kaczyński, ma większą siłę przebicia w zagranicznych mediach niż Donald Tusk.  

Zaraz po opublikowaniu raportu odbyła się konferencja Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego (oczywiście osobno). Donald Tusk na konferencji nie powiedział nic, prócz: ten raport jest eee… taki… e… dość rzetelny, przygotujemy własny. Bzdury! Na przykład: jak coś jest na podstawie sfabrykowanych i nie kompletnych dowodów, to wobec tych dowodów będzie rzetelne, ale nie będzie obiektywne i rzetelne wobec prawdy.  Premier nie powiedział nic konstruktywnego, co mogło by chociaż zwrócić uwagę mediów zagranicznych. Kaczyński natomiast skrytykował raport, mocnymi słowami podważył jego prawdziwość. To zwróciło uwagę mediów. Na stronie internetowej gazety The Daily Telegraph zamieszczono krótki materiał filmowy z konferencji MAK i Jarosława Kaczyńskiego. Sky News zacytował tylko słowa Kaczyńskiego. Gdzieś usłyszałem, że ten raport to porażka PR-owska rządu Donalda Tuska. Ja uważam, że to co stało się PO opublikowanie tego dokumentu, jest takową porażką. Do świata dotarło, że rząd jest trochę bezradny w sprawie raportu. Niczym dziecko z piaskownicy mówi cieniutkim głosem smutku i determinacji, że my i tak zrobimy własny. Ten „własny” powinien być przygotowany wcześniej, aby zaraz po makowskim raporcie upublicznić nasz. Ale jak to zrobić bez dowodów? To kieruje mnie znów do Donalda Tuska i jego błędu w powierzeniu śledztwa Rosjanom i komitecie, z którego śmieją się członkowie Dumy Rosyjskiej. Jeśli nawet nie taki jest przekaz do świata, to takie są moje odczucia.

Na całe szczęście, ten „świat”, nie przywiązał zbyt dużej uwagi do pomrukiwań rządu. Więcej napisano o zdaniu Kaczyńskiego, którego słowa, bynajmniej dla mnie, były bardziej konkretne, kompetentne i opiniotwórcze. Po przeczytaniu tych artykułów z gazet i stron internetowych, ktoś mógłby powiedzieć, że całe to zainteresowanie zdaniem Kaczyńskiego wynika z tego, że w katastrofie zginął jego brat. Ale to nie ma znaczenia, bo najważniejsze jest to, że przekazem nie było: błeeeee….! Ja chcę do mamy…..!

__________________________________

http://www.pikanteria.waw.pl/files/newspapers.jpg

TeaDrinker
O mnie TeaDrinker

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka