Skazano Polaka za próbę gwałtu i zabójstwa Angielki. Polskie media od początku prezentowały zdanie, iż padł on ofiarą pomyłki sądowej. Prym wiodła GW, teraz z lekceważeniem wypowiada się o angielskim systemie sądowniczym. Pokpiwa też ze zwykłych ludzi, sądzących w roli sędziów przysięgłych. Że prości ludzie i się na DNA nie znają.
To porównajmy z naszym „niezawisłym” sądownictwem. Jestem prawnikiem, mam do czynienia z wieloma sprawami, także o ustalenie ojcostwa i karnymi. Otóż, badanie DNA w naszych realiach stanowi rozstrzygający dowód. Z chwilą, kiedy jest wynik DNA, zamiera wszelka aktywność w zbieraniu dowodów – Policja, Prokuratura i sąd mają 100% pewność. Wynik jest niepodważalny. To nam wolno, a Anglikom nie?
Każdy system sądowniczy generuje pomyłki – jestem gotów się założyć, że jest ich w Anglii mniej niż u nas. Czy lepiej być sądzony przez 12 zwykłych ludzi, czy przez 1 sędziego, i dwie paprotki (ławników). Żeby uniewinnić Jakuba T. potrzeba by w istocie zastosować zasady polskiego...sądu lustracyjnego: „może to nie on zrobił, a jak zrobił to może nie chciał, a może ktoś inny powtórnie zgwałcił kobiecinę, a może tylko zgwałcił, a pobił ktoś inny”
Wiem, że rodzina każdego sprawcy poważnego przestępstwa prezentuje postawę: „dobry chłopak z niego był i mało pił”. Jeżeli czegoś możemy się od Anglików uczyć to nie cackania się ze sprawcami poważnych przestępstw. Podwójne dożywocie za gwałt i pobicie. U nas sprawca zabójstwa może otrzymać kilka lat a „pobicie ze skutkiem śmiertelnym”
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080116/AKTUALNOSCI/138168484
Uśmiechnięci i zadowoleni - tak wyglądali oskarżeni, gdy sędzia Monika Zabel -Szafer uzasadniała wyrok, jaki zapadł dziś w Sądzie Okręgowym w Koszalinie w głośnej sprawie o zakatowanie na śmierć 35-letniego mężczyzny.Co wywołało taką reakcję tych, którzy w takiej sytuacji powinni mieć spuszczone głowy i grobowe miny? Odpowiedź brzmi: wysokość kary.
Angielską policję podejrzewam o pewną dozę profesjonalizmu. Zgromadzili poważne dowody winy, sąd najprawdopodobniej słusznie skazał przestępcę – end of story. Zresztą, czy nie zastanawiało Was, że najgłośniej broniła GW?
Czy choćby raz wzięli w obronę Wieczerzaka, który 3 lata spędził w areszcie "wydobywczym", oskarżonym na podstawie raportu prywatnej firmy audytorskiej zamówionego w celu otwarcia drogi do prywatyzacji PZU.
Niech każdy zada sobie pytanie, czy będąc sedzią przysięgłym głosowałbym za winny czy nie winny? Ja opierając się na tym co przekazują przychylne Jakubowi T. media głosowałbym za "winny"
Proces był szybki i sprawiedliwy, a sędzia się nie patyczkował z przestępcą. Howgh!



Komentarze
Pokaż komentarze (9)