„Światowe” media z oburzeniem przyjmują słowa Tuska, iż chciał wysłać do Krainy Wiecznych Łowów sędziego Webba.Wot i siurpryza, po pierwsze zdziwienie wywołuje, że „światowe” media nie dmą w jedną tubę z TVN24 i GW. Toż wiadomo Tusku to swój chłop, piwsko żłopał, mecz oglądał. Potem jak na swojaka przystało powiedział co mu na wątrobie siedziało. Każdy „wykształciuch” to zrozumie, tak jak zrozumiał, że gumę przy Merkel żuł, bo jako kulturnyj nie mógł przylepić jej pod stołem....kartofel, tak by pewnie zrobił i byłby wstyd jakby następnego dnia przy sprzątaniu znaleźli.
Jest jednak i drugi powód do zdziwienia – Tusku dotąd raczej mówił jedynie rzeczy „okrągłe” kilkakrotnie sprawdzone przez PR pod względem odbioru. A ostatnio coś często chlapie, a to, że podróż rzycia była, a to, żeby sędziego zabić. Czyżby następowało zmęczenie materiału? Zresztą co się dziwić, kto normalny wytrzymałby prawie rok gadania tego co na kartce podsuną.
Spodziewam się obecnie stałego fragmentu gry, to jest „przykrycia” medialnego wpadki Donka. Wiadomo, trzeba wrzasnąć: „a u was bija murzynów” Choć zdaje się, ze jest z tym kłopot, nie udało się z kaczorem co chciał na krzywy ryj na mecz pojechać, z tajna kasą Bielana też cienko idzie, pewnie jakiegoś kotleta odgrzeje dzielny minister od ścigania morderców laptopów. Tyle, że to coraz słabiej działa.
Jesienią jak zaczną ludzie otrzymywać rachunki za prąd i gaz według nowych taryf, benzyna na stacjach przekroczy 5.50, a żywność gwałtownie zdrożeje, trzeba będzie urządzić jakieś mega – igrzyska...ciekawe co to będzie?
Tyle, że jak EURO 2012 nam zabiorą to już żadne igrzyska nie pomogą
Na koniec mała zabawa intelektualna - a gdyby tak Kaczor coś takiego powiedział....



Komentarze
Pokaż komentarze (1)