Fredd Fredd
103
BLOG

Prawdziwe oblicze Niemiec

Fredd Fredd Polityka Obserwuj notkę 3

Wojna w Gruzji pokazała prawdziwe oblicze…nie Rosji bynajmniej. Ta znamy doskonale, najpiękniej zilustrowała to Putin, który z kamiennym obliczem stał obok roześmianego Tuska podczas jego wizyty na Kremlu. Pokazała prawdziwe oblicze Niemiec. Nie jest to bynajmniej oblicze przyjazne, albo precyzyjniej przyjazne oblicze Niemiaszki zarezerwowali wobec władców Kremla.

 

Robi się naprawdę niebezpieczne – skoro Niemcy agresje Rosjan kwitują oskarżeniami wobec Gruzji o łamanie prawa międzynarodowego (i oskarżeniami z ust nie byle kogo, ale ministra spraw zagranicznych), to znaczy, że Niemcy aprobują istnienie „rosyjskiej strefy wpływów” w której mogą sobie robić co chcą.

 

Na nasze szczęście w tej strefie wpływów się nie znaleźliśmy i nigdy nie znajdziemy – ale powód do radości nawet jeżeli istnieje to jedynie do umiarkowanej. Skoro istnieją strefy wpływów w której mocarstwa mogą sobie wyprawiać ze słabszymi państwami co chcą, zaś Niemcy aspirują do grona mocarstw (regionalnych), to logicznym jest, że musi powstać strefa wpływów Niemieckich. Kto się w niej znajdzie, wiadomo. Mitteleuropa.

 

Paradoksalnie możemy być wdzięczni Stalinowi, że Niemców z naszego kraju kazał pognać. Gdybyśmy mieli jeszcze liczną mniejszość Niemiecką, mielibyśmy niema stuprocentową gwarancję oderwania Śląska i Ziem Zachodnich. Ponieważ Niemców niema, nie ma potrzeby bezpośredniej aneksji. Starczy polityczna kuratela realizowana poprzez Brukselę.

 

Bieżący kryzys ma też dobrą stronę – integruje nas z państwami bałtyckimi, nawet jeżeli jest to sojusz słabych, to jedynie wspólnie mamy szanse zablokować budowę bałtyckiej gaz – rurki. Ale tylko przy założeniu, że Traktat Lizboński nie wejdzie w życie. Po jego wejściu zostaniemy przegłosowani i jeszcze jako europodatnicy dopłacimy do budowy. Lenin mawiał, że kapitaliści sprzedadzą sznur na którym zostaną powieszeni. Z nami będzie jeszcze śmieszniej bo za sznur zapłacimy z własnych kieszeni.

 

Co robić? Tarczę instalować, nawet jeżeli mielibyśmy za nią zapłacić. Powstanie pierwszej bazy amerykańskiej, za dawną żelazną kurtyną (i drugiej Czechach) stanowić będzie jasny sygnał dla Niemców, że nie mogą Europy Wschodniej traktować jako swojej wyłącznej strefy wpływów.

 

Myślę, że ostatnie wydarzenia wpłyną na zmianę nastawienia opinii społecznej do budowy tarczy. Jeżeli nie, tośmy zasłużyli na swój los.

 

Ciekawe skądinąd czy Europejski Minister Spraw Zagranicznych pozwoliłby na jakiś wyjazd prezydentów, czy tez po prostu rozgoniłby całe towarzystwo.

 

Niewiadomą stanowi postawa Francji – Narkozy nie ma najwidoczniej ochoty w zamian za niemieckie dopłaty do francuskich rolników oraz nie wtrącanie się Niemiec w politykę wobec Afryki Północnej pozwolić Niemcom na samodzielną politykę wobec Rosji. Dziwi milczenie rządu JKM w sytuacji, gdy bombardowano rurociąg w którym udziały ma Shell. Ale to chyba kolejny objaw degręgolady Gordona Browna i jego gabinetu, który powoli staje się gabinetem politycznych cieni.    

 

Czy w tej sytuacji naprawdę możemy zrezygnować z poboru, oczywiście, że nie – jedynie gdybyśmy stworzyli jakąś obronę cywilną – na co jednak się nie zanosi. Także racją stanu staje się wzmocnienie obrony powietrznej – jeżeli nie kupimy patriotów to rozsądnym rozwiązaniem byłoby olanie sprzętu natowskiego i zakup na Ukrainie sprzętu na rosyjskich patentach plus modernizacja tego co posiadamy (KUBy, Newy, OSY), bez oglądania się na ruskie patenty. Ale tradycyjnie pieniędzy nie ma, a dlaczego nie ma bo idą na wcześniejsze emerytury, na KRUS i inne tego rodzaju „wydatki sztywne”   Jak to się nie zmieni to pewnego dnia sztywni mogą być, ale cywile w polskich miastach.   

Fredd
O mnie Fredd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka