Fredd Fredd
54
BLOG

Waldek i koza w naszych mieszkaniach

Fredd Fredd Polityka Obserwuj notkę 14
W starym dowcipie rabin poradził proszącemu o radę w kwestii mieszkaniowej, by wstawił sobie kozę do ciasnego mieszkania. Po jakimś czasie jak ją wystawi poczuje, że mu się metraż zwiększył.

Rządząca koalicja zastosowała ten wypróbowany przepis na nas wszystkich, a w zasadzie w części kierowców tankujących samochody LPG. Najpierw ogłoszono z 9 miesięcznym wyprzedzeniem podwyżkę akcyzy, by w ostatniej chwili odwołać (ustami Waldemara Pawlaka). I poczuliśmy jakby nam gaz na stacjach potaniał. Dodatkowo odczuwamy wdzięczność wobec Waldka, a ministra finansów i tak nikt nigdy nie lubił.  

Nie jest to pomysł nowy, onegdaj jak koalicja SLD/PSL w 1994 r. bodaj wprowadzała podatek transakcyjny od operacji giełdowych, to najpierw postraszyli podatkiem 1%, potem się rzekomo doły partyjne zbuntowały i wprowadzili stawkę 0,2%. Po jakimś czasie się z podatku wycofali. 

Jak widać w grę tą można grać w dwu wariantach, z wprowadzeniem jakiejś podwyżki podatków lub bez jej wprowadzania. Tak czy inaczej umęczony podatnik odczuwa wdzięczność dla jakiegoś dobroczyńcy, co się za swoim poddanym ujął i zginąć marnie nie pozwolił. Mi to jednak bardziej przypomina inny dowcip o Stalinie, który kopnął dziecko proszące o cukierka i komentarz: „mógł zabić a jedynie kopnął”. 

Podwyżki jakie na nas spadną w przyszłym roku są znaczące, acz nie dramatyczne. Media salonu prześcigają się w straszeniu nadchodzącym Armagedonem, w nowym roku okaże się, że jest drożej lecz nie takim stopniu jak straszono…i mieszkanie znów stanie się większe. Cudu nie ma, podwyżek dla nauczycieli i lekarzy nie ma, ale miały być olbrzymie podwyżki, a jest do przeżycia – tak to ma zadziałać. 

Posłowie PiS zajęci oszczędzaniem 300 zł i wazeliniarstwem wobec Wielkiego Demiurga w części nie chcą, w części po prostu nie mogą przedstawić jakiś konstruktywnych rozwiązań. Czy to tak trudno wziąć kilku ekspertów (zapomniałem, że Prezes nie lubi mądrali), zapłacić im z tych milionów na bilbordy i niech opracują np. „Narodową Strategię Oszczędzania Energii”. Dla przykładu niech NFOŚ, który co roku wydaje miliony na edukacje ekologiczną prowadzoną przez starych trepów poprzebieranych w mundurki ZHP (sprawdziłem to wiem, ZHP prowadzi za ciężkie miliony edukacje ekologiczną) dopłaca do instalacji kolektorów słonecznych do ogrzewania wody w domach jednorodzinnych. Albo zaproponować ulgę podatkową dla ocieplających budynki. Pomysłów jest bez liku, eksperci usiądą i policzą. Potem zwołać konferencję prasową – przedstawić jakiś bryk, i atakować rząd, ze nic nie robi w tej kwestii, a my mamy gotowe pomysły.  

Koalicja jest słaba i nic nie robi, ale co robi opozycji? Poza zajmowaniem się sama sobą? Kiedy ostatnio PiS wyszło z jakąś nową inicjatywą? Onegdaj Kwaśniewski był silny słabością przeciwników, bez trudu pokonał Pięknego Mariana, teraz sytuacji powtarza się ze Słoneczkiem Peru. Będzie silny słabością Kaczyńskich. Niestety.  


Fredd
O mnie Fredd

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka