Często słyszymy, że trzeba zwiększyć wpływy do budżetu państwa.
Każdy zauważył zapewne jak bardzo wzrosły ostatnio ceny benzyny. Wzrost cen benzyny to właśnie efekt tego typu myślenia polegającego na dążeniu do ciągłego zwiększania dochodów państwa. Podnioszenie cen benzyny, papierosów i alkoholu to dla rządu najłatwiejsze i najczęściej stosowane sposoby na uzyskanie dodatkowych wpływów do budżetu.
Mało kto ma świadomość, że gdyby nie podatki, cena benzyny mogłaby wynosić niewiele ponad 2 zł.
W Polsce, gdy litr benzyny (bezołowiowa 95) kosztował 4,59 zł / litr, to w tym samym czasie w USA ten sam litr (po przeliczeniu z dolarów i galonów na litry i złotówki) kosztował 2,17 zł / litr. To nie cena ropy, czy kurs dolara mają największy wpływ na cenę benzyny. O tym ile płacimy za benzynę na stacji paliw decydują przede wszystkim podatki.

Spadkiem wpływów do budżetu rząd często tłumaczy się także brak chęci do obniżenia podatków. Taki argument szczególnie często słychać z lewj strony sceny politycznej.
Za oczywistą i nie podlegającą dyskusji uważa się tezę, że im większe wpływy do budżetu tym lepiej. Tak myśli większość obywateli naszego państwa.
Nie zgadzam się z tą tezą. Jest dokładnie odwrotnie - im mniejsze wpływy do budżetu tym lepiej dla nas wszystkich.
Dlaczego? Bo mniejsze wpływy do budżetu, to więcej pieniędzy w naszych kieszeniach.
Jeżeli obywatele mają więcej pieniędzy, to więcej wydają (rośnie konsumpcja), co napędza gospodarkę. Mają też możliwość oszczędzania (gromadzą kapitał). Oszczędności z kolei można zainwestować tworząc nowe miejsca pracy. Utworzenie nowych miejsc pracy to spadek bezrobocia, a jeżeli bezrobotny zaczyna pracować to nie tylko przestaje być obciążeniem dla budżetu, ale zaczyna płacić podatki.
A więc pozostawienie pieniędzy w rękach ludzi jest korzystne dla gospodarki i dla budżetu.
Sposobem na rozwiązanie problemów naszego kraju jest więc zmniejszanie, a nie zwiększanie wpływów do budżetu państwa. Dzięki bogacaniu się, obywatele uniezależnią się od państwa i od budżetu, bo sami będą w stanie zapłacić za to czego potrzebują.
Należy więc robić wszystko, żeby rosły dochody obywateli, a nie dochody budżetu państwa.
Źródła: http://szczesniak.pl/1648


Komentarze
Pokaż komentarze (13)