L.L.Leming L.L.Leming
39
BLOG

Jak nie PRL, to co?

L.L.Leming L.L.Leming Polityka Obserwuj notkę 27

Przez Salon24 przeszla kolejna fala wzburzenia postacią Wojciecha Jaruzelskiego, ktorej jak zwykle towarzyszyla fala wzburzenia istnieniem PRLu. O ile totalną bezkrytycznosc wobec postaci WJ mozna zrozumiec i usprawiedliwic (przy czym nie nalezy owej bezkrytycznosci chwalic) to takiej samej bezkrytycznosci wobec PRLu nie mozna zaakceptowac w żaden sposob.

PRL nie byl panstwem „dobrym“, nie byl panstwem suwerennym, nie byl panstwem sprawiedliwym, ale byl panstwem polskim, z polskim językiem urzędowym, z polskim Kościolem, z polską kulturą i nauką, z polskimi osiągnieciami w wielu dziedzinach na arenie międzynarodowej.

Czy ja bronię PRLu?

Powyższe pytanie jest absolutnie błędnie postawione, gdyz prowadzi do nieuprawnionych uogólnien: czy pisząc i mówiąc pozytywnie o polskich, z czasow PRLu, osiagnięciach w nauce, technice, kulturze jednoczesnie zachwalany jest PRLowski system? Zachwalamy PRLowskich aparatczykow z PZPR i przystawek? Usprawiedliwiamy PRLowski aparat ucisku?

Jest jasnym i oczywistym, ze powstanie PRLu nie bylo najszczesliwszym momentem w historii Polski, nie zapominajmy jednak, ze w 1945 roku powstanie innej Polski, Polski demokratycznej i suwerennej nie bylo mozliwe.
 
Wiec nie mozna powiedziec, ze PRL byl „najwiekszym nieszczesciem“. Wiekszym nieszczesciem byłoby, gdyby nie było PRLu, gdyz nie byłoby żadnej innej formy panstwa polskiego, znaczy: nie jest juz tak jednoznacznym stwierdzenie, ze PRL byl rządzony wyłącznie przez zdrajców i agentów obcego mocarstwa.

Ujawniajmy zbrodnie i scigajmy zbrodniarzy, tyle ze nie zapominajmy, iz ślepy odwet, nie jest wymierzaniem sprawiedliwosci, a bezkrytycznosc ocen postaci i wydarzen, nie ma nic wspolnego z prawdą historyczną.



 

L.L.Leming
O mnie L.L.Leming

Otumaniony Multą-Kultą liberał z Berlina leming.blog.de

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka