L.L.Leming L.L.Leming
75
BLOG

Pewnie pan red. Warzecha to czytał

L.L.Leming L.L.Leming Rozmaitości Obserwuj notkę 30

Nostradamus:

"I wtem wielki ptak metalowy upadnie, a na nim znajdować się będą osoby ważne z kraju niezwyciężonego, a na kraj ogarnięty chaosem i żałobą, wrogi najeźdźca ze wschodu uderzy. Metalowe ptaki rozdzielą na zawsze dwóch braci"

Tak konczy sie artykul "Opowieść o tym, jak umysł wybiera drogę na skróty"

http://wyborcza.pl/1,75248,7819011,Opowiesc_o_tym__jak_umysl_wybiera_droge_na_skroty.html

Sa tam, miedzy innymi, wymienione rozne teorie spiskowe, akurat nie znalem tych, a fajne sa:

"* Pozostawiane przez samoloty ślady na niebie nie są smugami skondensowanej pary wodnej czy kryształków lodu, ale cząstkami związków chemicznych/biologicznych rozpylanych w górnych warstwach atmosfery po to, by wpływać na umysły ludzi. Otępiali za sprawą wdychanych specyfików Ziemianie nie zbuntują się, gdy iluminaci/tajny rząd światowy zaprowadzą New World Order, czyli globalizację w formie ostatecznej.

* Paul McCartney nie żyje - zginął w wypadku samochodowym w 1966 roku i został zastąpiony przez sobowtóra, który śpiewa tak jak on. Wskazówki potwierdzające tezę można znaleźć w utworach grupy puszczanych od tyłu. Jednym z bardziej znanych "dowodów" jest okładka albumu "Abbey Road", na której McCartney jest jedynym muzykiem idącym boso i i wysuwającym do przodu prawą nogę, a nie lewą - jak reszta
."

 Jest tam tez ciekawa uwaga:

"Instytut Gallupa zauważył, że im wyższy poziom wykształcenia, tym więcej wierzących w UFO oraz spisek rządu. Wśród absolwentów szkół podstawowych odsetek wynosi 36 proc., między studentami - 66 proc.!

- W Polsce mamy inny podział, niezwiązany z wykształceniem - mówi prof. Edmund Wnuk-Lipiński, socjolog. - Teorię zamachu w Smoleńsku hołubią osoby, które z powodów politycznych nie ufają oficjalnej wersji podanych zdarzeń, bo w ogóle nie ufają polskiemu rządowi, a także telewizji i gazetom. Tu mniejszą rolę gra wykształcenie, a większą stosunek do Platformy i PiS
."


Pod notka pana red. Warzechy "Pytań nie ubywa" napisalem taki komentarz:
 

"Pytań nie ubywa...
...a nowych nie przybywa? Jak sypnie pan troche grosza, to tyle nowych pytan postawie, ze przez 50 lat bedzie trzeba na nie odpowiadac, a i moze jeszcze tydzien dluzej...
"
 

a na reakcje pana red. Warzechy:

"Nudny Pan jest. Jakieś konkrety? Treść? Coś poza bezsilnymi kpinami?"

odpowiedzialem:

" ""Nudny Pan jest. ""

Wiem - gdyz zamiast podniecac sie opowiesciami z archiwum X, czekam cierpliwie na pelen raport w sprawie katastrofy, a to nudne jak smok...

""Jakieś konkrety? Treść? Coś poza bezsilnymi kpinami?""

Szanowny panie redaktorze: pan uwaza, ze to co pan napisal to sa konkrety?

Oczywisicie ma pan prawo tak uwazac, pozwoli pan jednak, ze ja nie bede tak uwazal, znaczy: moj tekst nie byl "bezsilna kpina", jeno jasnym wyrazeniem mojego w tej sprawie stanowiska.

Pozdrawiam
"
 

...i na tym nasza rozmowa sie zakonczyla - tyle, ze problem pozostal: o co panu redaktorowi chodzi?

Czyżbyśmy mieli tutaj do czynienia z bardzo oryginalną interpretacją slynnego:

„Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa” ?

 

 

L.L.Leming
O mnie L.L.Leming

Otumaniony Multą-Kultą liberał z Berlina leming.blog.de

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Rozmaitości