1 obserwujący
5 notek
5110 odsłon
  1723   1

Zyta – ostatnia Cesarzowa Austro – Węgier.

Zyta – ostatnia Cesarzowa Austro – Węgier.


Nikt nie mógł przypuszczać - w latach, kiedy była jeszcze młodą księżniczką, iż Zyta de Bourbon – Parma zostanie wyniesiona do rangi cesarzowej dualistycznej monarchii Austro – Węgier. Gdyby nie nadzwyczajny zbieg okoliczności, na zawsze pozostałaby żoną jednego z licznych arcyksiążąt z rodu Habsburgów, znaną bliżej jedynie zapaleńcom genealogicznym. Jak doszło do tego, że uboga krewna i przyszła żona Karola, który nie mógł spodziewać się, iż zasiądzie na tronie monarchii naddunajskiej po sędziwym cesarzu – instytucji Franciszku Józefie I, stała się strażniczką ponadnarodowego legitymizmu i ostatnią cesarzową dynastii, nad którą nigdy nie zachodziło słońce?

Piękność z Frenzenbadu

 W 1892 roku Robert de Bourbon – Parma (była to gałąź Burbonów panujących we Francji i w Hiszpanii) i księżniczka Braganza (dynastia panująca w Portugalii oraz w Brazylii, spokrewniona z książętami Orleańskimi, będącymi boczną linią Burbonów) świętowali we wspaniałym włoskim zamku Pianore [Villa Pianore] przyjście na świat swej córki. Ochrzcili ją nadając mało znane i niepopularne imię - Zyta, by na zawsze pamiętała o pokorze i skromności swej świętej imienniczki, XII – wiecznej męczennicy. Wychowana w duchu ponadnarodowego legitymizmu – w myśl zasady „tam twa ojczyzna, gdzie panuje twój krewny”, Zyta należała do tego typu XIX – wiecznych rodzin królewskich, dla których nie istniała ojczyzna w znaczeniu geograficznym. Jej substratem była dynastia. Jej ojciec zwykł był mawiać: Jesteśmy książętami francuskimi, cudem panującymi we Włoszech. Paradoksalnie Zyta w swym długim życiu nazywana była „Włoszką”, a nie „Francuzką”, mimo, że gorliwie podsycała nienawiść swą i swych bliskich do zjednoczonych Włoch i dynastii sabaudzkiej, która pozbawiła jej ojca tronu Parmy. Dla niej zjednoczenie Włoch w XIX wieku nie oznaczało risorgiomento, lecz śmierć dynastyczną – śmierć członków dynastii parmeńskich Burbonów.

Zyta na zdjęciu jako 18 letnia kobieta.


image
źródło: Wikipedia

 
W 1908 roku Zyta, wcześnie dojrzała południowa piękność, przybyła do Franzenbadu, gdzie „przypadkowo” poznała przystojnego i nie wykształconego arcyksięcia Karola, jednego z trzech możliwych następców Franciszka Józefa I. Monarcha chętnie wykorzystał małą aferę miłosną by nakazać ożenek Karola z Burbonką. Karol stanął wkrótce na ślubnym kobiercu wypełniając posłusznie jego wolę. Ślub jednak przebiegł pod złymi auspicjami. Silna grypa, jakiej nabawił się cesarz w tym okresie, uważana była, bowiem za złą wróżbę dla młodej pary i całej dynastii. Na razie jednak młodzi przebywali w gronie krewnych, przyjaciół i oddanych sług. Wśród nich spotkać można młodego adiutanta cesarskiego - Miklasa Horthego, który dziesięć lat później jako admirał i Regent nie dopuścił Karola i Zyty do tronu Węgier.


Film ze ślubu pary cesarskiej:

Źródło: Kliknij film ze ślubu na YT.  


image

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=LbWd1vJ15HE 


Zamach w Sarajewie


 Kochająca i kochana przez swego męża, Zyta zdobyła ogromny wpływ na Karola. Wykorzystując swój wpływ jej ambicje wciąż rosły, a ofiarą jej bardzo protokolarnych ataków stała się morgantyczna żona następcy tronu – arcyksięcia Ferdynanda, hrabina Zofia Chotek. Z gorliwością neofitki Zyta podkreślała dzielące je różnicę sfer. Oficjalnie jednak stosunki między dwiema paniami były jednak więcej niż poprawne.

Ciekawostką jest, iż podczas jednego z odbywanych wspólnie z mężami spotkań, następca tronu Austro – Węgier Franciszek Ferdynand wyraźnie poinformował Karola o planach zamachu na swoje życie. Żartował wówczas, że gotowy jest już grobowiec w Artstetten. Scena ta miała miejsce w maju 1914 roku, a już w kilka tygodni później zginął wraz z żoną, zastrzelony przez zamachowca w Sarajewie. Jak wiadomo, ich śmierć stała się bezpośrednią przyczyną I wojny światowej. Zagadką pozostanie, dlaczego nie zareagowano na wieść o zamachu a także nie zainteresowano się, komu zależało na śmierci arcyksięcia.

 W następstwie tego zamachu następcą tronu został Karol. Natychmiast przytłoczyły go rozliczne obowiązki, zwłaszcza sprawy wojskowe i państwowe. Zyta natomiast zajmowała się wychowywaniem dzieci.


Umarł król – niech żyje król?


 W 1914 roku wybucha wojna. Mimo pierwszych zwycięstw na froncie, cesarz wątpił w końcowy sukces. Początkowe sukcesy na frontach zwykł poczciwy cesarz Franz Józef określać: „Tak, to jest zwycięstwo, ale tak zawsze zaczynały się moje wojny, a na końcu była klęska. Wtedy będzie się o mnie mówiło: on jest stary, już niczego nie rozumie; później wybuchnie rewolucja, a potem będzie koniec. Dla wszystkich wówczas były to słowa bolesne i nie pojęte, również dla Zyty – legitymistycznej arystokratki. Na razie szczęśliwa matka trójki chłopców, przekonana o miłości ludu do rodziny cesarskiej nie dawała im wiary.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura