Nieobecność prezydenta Baracka Obamy tuż po zamachu smoleńskim na uroczystościach żałobnych prezydenta Lecha Kaczyńskiego i teraźniejsza nieobecność żony i najważniejszych współpracowników, tempo i styl wizyty porównywalny do machnięcia ręką zza pancernej szyby prezydenckiej limuzyny to maksimum, jakie środowisku donosicieli i komunistycznych Nikodemów Dyzm rządzącemu dziś Polską może oferować prezydent USA. Co oferuje Polska Stanom Zjednoczonym ?
Poziom edukacji ?
Naukę i innowacyjność ?
Jakość administracji i wymiaru sprawiedliwości ?
Rodzimą przedsiębiorczość ?
Finanse publiczne ?
Infrastrukturę ?
Energetykę ?
Dostępne budownictwo mieszkaniowe ?
Czy jakieś wyjątkowe programy mające zatrzymać w Polsce nasz największy skarb narodowy: młodzież ?
O zaprzepaszczeniu szansy na nawiązanie dobrych relacji z krajami Afryki Północnej pisałem już wcześniej. Dzięki pełnej bezradności i zupełnej beznadziei rządów ministra Sikorskiego w MSZ na naszych oczach zachodzi erozja demokracji i wolności na Ukrainie i w Gruzji, na Białorusi a nawet na Litwie.
Co więc Polska może dać Stanom Zjednoczonym? Mniejszość żydowską i jej pozycję: Komorowskiego, Sikorskiego, Lityńskiego, Smolara, Wujca i całą gazietę moskiewskiego pochodzenia, ale i Romaszewską czy Bieleckiego, ale nie na przykład twórcę wolnych związków zawodowych Kazimierza Świtonia, przywódcę strajku sierpniowego Andrzeja Gwiazdę, niekwestiowanego lidera "Solidarności" w podziemiu Kornela Morawieckiego czy lidera pierwszej jawnej partii politycznej w Europie wschodniej: Konfederacji Polski Niepodległej legendarnego Adama Słomkę. Rezygnację z usług nierozliczonego z wyrwanych kartek IPN owskiej teczki Lecha Wałęsy uważam za bardzo zręczny manewr. Ale poza tym nie ma powodu do chwalenia rządzących. Jestem przekonany, że rząd Tuska zaproponuje prezydentowi USA to, co uważa za najcenniejsze: udział w prywatyzacji złóż gazu łupkowego. To oczywiście piękny prezent, ale mnie kojarzy sie bardzo z amerykańskimi republikanami. Czy nikt w środowisku PO dotąd nie zauważył, że prezydent Obama jest demokratą?
Co moglibyśmy uzyskać od USA ? 500.000 żołnierzy, tarczę antyrakietową i Patrioty, poparcie dla naszej odmowy zwracania mienia korporacyjnego osobom prywatnym, poparcie dla naszego prawa uzyskania szerokiego spektrum odszkodowań od Rosji, poparcie dla długofalowego projektu pojednania miedzy Polakami a Ukraińcami. W sferze symbolicznej minimum to wizyta w Muzeum Katyńskim lub w Muzeum Niepodległości. Ale czegoś takiego bardzo zajęty walką z antysemitami i kaczystami szef MSZ Sikorski nam nie wynegocjuje. Jak myślicie, dlaczego ?
Wizyta prezydenta USA była dla strony amerykańskiej stratą czasu, choć dzięki dobrej organizacji: zaproszeniu dodatkowych gości, umiejętnemu schyleniu głowy pod pomnikiem "Bohaterów" i po "rozmyciu" wizyty strata ta została zminimalizowana. Powiedziano, jak zwykle wiele miłych słów dobrze świadczących o amerykańskiej dyplomacji i budujących pozycję amerykańskiego ambasadora Lee Feinsteina. Jedynym celem wizyty mogło być pokazanie światu amerykańskiej obecności w tym regionie.
Wcześniej o wizycie Obamy: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/309431,polska-usa-wizyta-ktorej-nie-bedzie
O Sikorskim z MSZ Tuska: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/309826,good-boy-sikorski-kulturkampf-nie-tylko-o-polske-2-0


Komentarze
Pokaż komentarze