Przychodzi Komorowski do szkoły językowej i mówi, że chce się uczyć polskiego. Mamy angielski i niemiecki, z polskim może być problem, po co akurat polski Panu, panie Prezydencie? Jak pójdę do nieba, chciałbym umieć się porozumieć. A co będzie jeśli po śmierci pójdzie pan do piekła. Po rosyjsku już mówię i znam Palikota i całą warszawską bezpiekę - odpowiada amator polskiego.
Prezydent Bronisław Komorowski ma powitać prezydenta Obamę. Ponieważ mówi fatalnie po angielsku prosi o pomoc Sikorskiego. "Broniu, to bardzo proste. Napisze ci przywitanie na wewnetrznej stronie krawata". Bronek jedzie na lotnisko, czeka na wyjście gości z samolotu, potrząsa dłonia Baracka Obamy i mówi "Nice to meet you Mr. President, 100% bawełna ..."
Obama, Putin i Tusk nawiązali kontakt z Niebem. Pan rzekł im: "Możecie mnie teraz zapytać o to, co was najbardziej gnębi. Obama: "Kiedy USA
zapomni o Wietnamie" Bóg odpowiedział: za 50 lat "Obama: Dla mnie to za póżno, nie będe juz u władzy........" Putin:"Kiedy Rosja pokona kryzys?" Bóg odpowiedział: za 75 lat "Putin: Dla mnie to za póżno, nie będe juz u władzy.." Na końcu pyta Tusk: "Kiedy wreszcie będę mógł urzeczywistnic moje wszystkie obietnice?" A na to odpowiedział Bóg Tuskowi: "Dla mnie to za póżno, nie będe juz u władzy.."
zapomni o Wietnamie" Bóg odpowiedział: za 50 lat "Obama: Dla mnie to za póżno, nie będe juz u władzy........" Putin:"Kiedy Rosja pokona kryzys?" Bóg odpowiedział: za 75 lat "Putin: Dla mnie to za póżno, nie będe juz u władzy.." Na końcu pyta Tusk: "Kiedy wreszcie będę mógł urzeczywistnic moje wszystkie obietnice?" A na to odpowiedział Bóg Tuskowi: "Dla mnie to za póżno, nie będe juz u władzy.."
Tajne rozmowy miedzy Obamą a Komorowskim: Komorowski "..jak nas zaatakują, to puścimy bączki". Obama: "Coś strasznie śmierdzi.." Komorowski: "To Nowak z naszego CNN, ten co fotografuje telefonem komórkowym pańską wizytę" Obama: "Ale tu nikogo nie ma" Komorowski: "Zaraz wejdzie".
Hanna Gronkiewicz, Jarosław Kaczyński I Bronisław Komorowski zostali zaproszeni przez Barracka Obamę do jego pokoju hotelowego. Niestety z powodu korków spóznili się 45 minut.
Kaczyński: „Oh, Barrack , I am very sorry.“
Gronkiewicz: „Oh Barrack, I am sorry, too.“
Komorowski: „Oh Barrack, I am sorry three!“
Gronkiewicz: „Oh Barrack, I am sorry, too.“
Komorowski: „Oh Barrack, I am sorry three!“
Pan Tusk, bardzo mi miło Pana poznać. Wiele o Panu słyszałem"
" Ale i tak nic się Panu nie uda udowodnić !"
" Ale i tak nic się Panu nie uda udowodnić !"
Rozmowa miedzy Obamą, Putinem i Tuskiem. Putin: "Mam 25 ochroniarzy i jeden chce mnie zabić. Który to może byc?".
Obama: "Mam 25 praktykantek w moim biurze. Jedna ma AIDS. Która to może byc?". Tusk: "Mam 25 ministrówi tylko jeden jest naprawdę dobry. Ale który?"
Obama: "Mam 25 praktykantek w moim biurze. Jedna ma AIDS. Która to może byc?". Tusk: "Mam 25 ministrówi tylko jeden jest naprawdę dobry. Ale który?"
Co by sie stało gdyby zamiast Kennedyego zastrzelono Komorowskiego? Trudno powiedzieć. Jedno wiemy: Onassis z pewnością nie ożeniłby się z wdową.
Prezydent USA Barack Obama przyjechał do Pałacu Namiestnikowskiego, gdzie czekał Komorowski i ułani na koniach. Przechodząc przed kompanią ułanów Obama zauważył, że konie robią kupy zapytał więc zdumiony ogrodnika: "Dobry człowieku, po co ci końskie kupy?" Ogrodnik odpowiedział: "Wrzucę je do truskawek". Komorowski do Obamy: "Widzisz Barack, nie musisz zawsze dodawać śmietany!".
Obama, Putin i Tusk stają przed Bogiem. "30 grudnia nastąpi koniec świata - przekazcie te wiadomość waszym narodom" - rzecze Pan.
Putin wraca do Rosji i zapowiada w przesłaniu telewizyjnym: "Mam dwie złe wiadomości: pierwsza: Bóg istnieje, druga: 30 grudnia świat sie skończy.."
Obama dużo lepszy w PR, indywidualizuje swoja wypowiedż. Zapowiada Amerykanom: Mam jedną dobrą i jedną złą wiadomość.Dobra: Bóg istnieje. Zła: 30 grudnia świat sie skończy.
Również Tusk wypowiada się w telewizji TVN do narodu: "Szanowne Obywatelki i Obywatele Polski, mam dla was dwie bardzo dobre nowiny. Po pierwsze: Bóg istnieje, bo ja z nim rozmawiałem, po drugie: POZOSTANĘ PREMIEREM DO KOŃCA ŚWIATA!"
Putin wraca do Rosji i zapowiada w przesłaniu telewizyjnym: "Mam dwie złe wiadomości: pierwsza: Bóg istnieje, druga: 30 grudnia świat sie skończy.."
Obama dużo lepszy w PR, indywidualizuje swoja wypowiedż. Zapowiada Amerykanom: Mam jedną dobrą i jedną złą wiadomość.Dobra: Bóg istnieje. Zła: 30 grudnia świat sie skończy.
Również Tusk wypowiada się w telewizji TVN do narodu: "Szanowne Obywatelki i Obywatele Polski, mam dla was dwie bardzo dobre nowiny. Po pierwsze: Bóg istnieje, bo ja z nim rozmawiałem, po drugie: POZOSTANĘ PREMIEREM DO KOŃCA ŚWIATA!"
Prezydent Bronisław Komorowski otwiera Euro 2012. Bierze swój wydruk z wikipedii i zaczyna czytać: "Zero, zero, zero, zero, zero...." i czeka. Zza pleców podpowiada Lityński: "Panie Prezydencie, przeczytał Pan właśnie koła olimpijskie".
Jaki jest związek między finansowaniem Platformy Obywatelskiej przez mafię pruszkowską a sztucznym zapłodnieniem ?
Dawcy pozostają anonimowi..
Obama: "Do you have elections in Poland?"
Tusk: "Yes, sil, evely molning."
Tusk: "Yes, sil, evely molning."
Komorowski i Obama siedzą w warszawskiej piwiarni: Komorowski pije pilsa, a Obama ciemne piwo. Obama: "To your health!" Komorowski: "To your dunkels!"
Po warszawskiej starówce spacerują Hanna Gronkiewicz, Barack Obama i Bronisław Komorowski. Nagle Komorowski wpadł do jakiejś dziury.. Whats the matter? - pyta przerażony Obama. Tu meter, problem - odpowiada niezrażony Komorowski.
Do prezydenta Komorowskiego przyszedł fryzjer. Strzyże go i zagaduje, w każdym zdaniu wymieniając słowo "Smoleńsk". Bronek najpierw próbuje ignorować gadanie, ale wkrótce staje się ono nieznośne. - Panie, jesteś pan ze Smoleńska? Straciłeś tam kogoś bliskiego? Coś pana wiąże ze Smoleńskiem? - pyta zdenerwowany.
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w kółko mówisz pan o Smoleńsku?
- Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo "Smoleńsk", włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie...
- Absolutnie nie - grzecznie odpowiada fryzjer.
- To dlaczego w kółko mówisz pan o Smoleńsku?
- Bo za każdym razem, gdy wymawiam słowo "Smoleńsk", włosy stają panu dęba, a to bardzo ułatwia strzyżenie...
Obama, Putin i Kaczyński wylądowali na bezludnej wyspie. Nagle staneli naprzeciw kohorcie dzikich wojowników. W ucieczce wpadł Obama na pomysł aby ich zatrzymać. Wyciągnął książeczkę czekową i wypisał czek na 5 milionów Euro. Miejscowi przeczytali i po chwili podarli ruszając w dalszy pościg. Po pewnym czasie spróbował Putin, wyjął książeczkę czekową, wypisał czek na 10 milionów Euro i położył na ścieżce. Jak prześladowcy dobiegli do miejsca na którym leżał czek, podnieśli go z ziemi, dłuższą chwile podyskutowali i podarli go na strzępy rzucając się w dalszą pogoń.Po dłuższej chwili biegu wyjął Kaczyński jakąś kartkę i coś na niej napisał a następnie położył na ziemi. Jak miejscowi dopadli do tego miejsca, podnieśli kartkę, przeczytali i w popłochu uciekli. Obama i Putin byli bardzo wdzięczni za uratowanie, ale i ciekawi co spowodowało taka reakcję. Kaczyński napisał: „Szanowni Tubylcy, jeśli będziecie tak dalej galopować, to niedługo dotrzecie do Ruskiej Budy”.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)