Siedzą Tusk z Kaczyńskim, otoczeni wianuszkiem gapiów, nad brzegiem Wisły przy fontannie i łowią ryby. Złapał Kaczyński dużą rybę i juz chciał ją zabić uderzeniem pięści, kiedy zewsząd rozległo się buczenie i nieprzyjazne głosy: morderca, faszysta, wróg ryb - wolnych stworzeń.. Kaczyńskiemu zrobiło sie przykro i wyrzucił rybę spowrotem do rzeki. Wtem złowił Tusk rybę, przyciągnął ją do siebie, położył na kolanach i zaczął delikatnie głaskać. Gapie zareagowali odgłosami podziwu. "Powiedz mi w końcu Donaldzie - nie wytrzymał Kaczyński- co ty robisz? "Widzisz Jarku, robię to, co się ludziom podoba, a ryba i tak zdechnie.."
Mówi oligarcha do oligarchy: "Następnym razem JA będę głosował na Tuska." Odpowiada mu drugi oligarcha: Czyś ty zupełnie zwariował, przeciez tobie nie płacą Ruscy, jak Kra.....?" "Nie płacą; odpowiada pierwszy; "wcześniej za Kaczyńskiego to ja miałem 100 konkurentów. Teraz, mam ich tylko 20.."
Komorowski próbuje pocieszać bezrobotnego nauczyciela historii: "gdybym nie był prezydentem, to też bym uczył dzieci historii, zupełnie jak Pan." Nauczyciel mruczy pod nosem:"gdybyś nie został prezydentem, to ja mógłbym nadal być nauczycielem..".
TVN48: Donald Tusk zaakceptował Strategię Wyborczą Platformy Obywatelskiej "Nowoczesna Polska 2012". W każdym przypadku nie została jeszcze podjęta ostateczna decyzja, która część kraju tym razem zostanie zalana. Przypuszcza się, że z powodów politycznej poprawności będą to Kaszuby i Żuławy.
Po awarii generatora prądu w Sejmie spotykają się Kaczyński z Komorowskim. Kaczyński: "Byłem zamkniety w windzie przez godzinę." Komorowski: "To pikuś. Ja przez dwie godziny byłem odcięty na schodach ruchomych".
Bronisław Komorowski odwiedzając szkołę podstawową na warszawskim Powiślu pyta drugoklasistę: Jak będziesz kiedys duży, to może chciałbyś tak jak ja, zostać prezydentem Rzeczpospolitej? A maluch na to: ja to nie, ale mamy tu głupiego i wyjątkowo leniwego kolegę, to Donek z ostatnej ławki...
Bronisław Komorowski podczas zbioru grzybów znajduje trzy granaty, idzie do Anny i pyta "Co powinniśmy z tym zrobić?" Anna odpowiada"Musimy dostarczyć je policji". W drodze na posterunek pyta Anna: "Co zrobimy, jeżeli jeden z granatów eksploduje?" Bronek: "W takim przypadku po prostu powiemy, że znalezliśmy tylko dwa granaty."
Bronek chce przekroczyc granicę ukraińską. Pogranicznicy chcą zobaczyc dowód osobisty. Oczywiście Bronek nie ma dowodu. Komorowski: "Co by tu mozna było zrobić?" Urzędnik: "Mieliśmy juz tutaj podobny przypadek. Jan Pietrzak był tutaj. Pozwoliliśmy mu trzy zwrotki "Żeby Polska..." zaśpiewać, aby było jasne, że to on. Pozwoliliśmy mu jechać dalej. Panu Gortatowi tez sie przytrafiło. Był tutaj tęż bez paszportu. Jak on tę piłkę z tej na ta strone zaczął przerzucać, to i dla nas stało się jasne, że to Gortat i pozwoliliśmy mu dalej jechać..."Ale, ja zupełnie nic nie umiem..." odpowiada trochę speszony Komorowski. "Droga wolna, tożsamość potwierdzona. Życzymy miłej podróży, panie prezydencie.."
Donek u weterynarza uspokaja swego psa: - Azor, nie szczekaj tak. Zobacz, tam też czeka kotek do pana doktora i nie szczeka!
Uwaga: link został "ukryty" przez administrację salonu 24. Otwierasz go na własną odpowiedzialność. Zawiera tylko dowcipy, ale... : http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/311222,d-o-b-r-o-s-c-p-r-u-s-z-k-o-w-rulez
D O B R O Ś Ć - O B A M A english spoken leson łan http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/310999,d-o-b-r-o-s-c-o-b-a-m-a-english-spoken-leson-lan


Komentarze
Pokaż komentarze