Niedawno prasa pisała o kolejnej już krytyce polskiego sądownictwa ze strony prawników europejskich. Mieszczące się w poststalinowskich budynkach alei „Solidarności” warszawskie sądy, a obecnie dobrze mi znany od podszewki Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego wydają wyroki świadczące o dobrym stanie oczu polskiej Temidy.
Sprawa masakry w kopalni Wujek została zakończona wyrokiem uniewinniającym generała Czesława Kiszczaka. Uzasadnienie: pluton ZOMO strzelał z własnej woli bez rozkazu. Szyfrogram „odblokować kopalnie” nie jest wystarczającym dowodem, podobnie jak sam „Dekret o Stanie Wojennym”.
Zabójstwo Grzegorza Przemyka wykonane w celu zniszczenia Barbary Sadowskiej, matki, za pomocą zdjęć umierającego syna doprowadziło do skazania najbardziej aktywnego funkcjonariusza ZOMO Arkadiusza Kościuka, przy jednoczesnym przedawnieniu się sprawy. Wszyscy funkcjonariusze ZOMO pozostali bezkarni.
Sąd WOW uznał wszystkich sprawców zabójstwa cywili z Nangar Khel za niewinnych. Nic bardziej niebezpiecznego, niż mieć za obrońców ludzi, którzy mają na swoich rękach krew ośmiu niewinnych cywili. Sąd jednak uznał, że fotografie UBRANYCH zwłok nie mogą w jednoznaczny sposób wskazać sposobu, w jaki zgineli.
Hańba polska trwa.
Kiszczak superstar, czyli poststalinowski sądowy cyrk:
http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/301782,update-relacja-swiadka-masakra-w-kopalni-wujek
Obok telewizyjnych jabłonek-walterówek spadają jabłka: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/310055,1920-wojna-i-milosc-waffen-ss-dabrowka-wyzwala-warszawe


Komentarze
Pokaż komentarze (1)