„.....A dokąd to jedziecie z tymi kanapkami” „Do Radomia” „A po co aż tyle kanapek?” „To dla tych, których zatrzymała milicja…” „Chodź z nami do komisariatu”. Tak wyglądało moje pierwsze zatrzymanie 35 lat temu. Mamy jubileusz: pora na medale. Największy ze znanych mi medali to medal z napisem „nie jestem złodziejem”, czyli Medal Uczciwości. Z powodów politycznych "Medal Uczciwości" nie jest odznaczeniem, na które nominuje wieloletni asystent agentów SB i komunistyczny Nikodem Dyzma Krzysztof Król ani nawet bliscy Bolesława Bieruta czy Hilarego Minca snujący się po warszawskich salonach. Ten, kto chce zrozumieć znaczenie medalu uczciwości musi przeczytać ten felieton aż do końca. Nie ma lekko!
Parę miesięcy po pierwszym zatrzymaniu trafiła mi w ręce pierwsza bibuła: „Biuletyn Informacyjny”. Kiedy zadowolony z siebie pokazałem BI znajomym dorosłym z Kedywu AK, których uważałem za osoby pewne i znające się dobrze na walce z komunizmem, weteranom z wieloletnimi wyrokami więzienia w czasach stalinizmu najpierw dowiedziałem się, że tytuł jest wznowieniem wolnej, akowskiej prasy i zobaczyłem szczęście w ich oczach. Przy odbiorze „Biuletynu Informacyjnego” spojrzenia znajomych nie były już takie przyjazne. Zapytałem co się stało? „Stalinowcy ukradli nam Biuletyn Informacyjny.” Zrobiło mi się bardzo przykro. Starzy ludzie prawie płakali… „Biuletyn Informacyjny” miał podtytuł: KOR. Zapytałem wówczas pana Romualda i pania Halinę dlaczego oni nie nazwali swojej gazety inaczej, na przykład „Fołksstimme”. Nie odpowiedzieli mi.
Nie kolportowałem później już nigdy Biuletynu Informacyjnego KOR/KSS KOR, a osoby robiące na mnie złe wrażenie ekspediowałem natychmiast do Jacka Kuronia, który dzięki swojej bliskości geograficznej zaczął pełnić rolę swoistego śmietnika rekrutacyjnego… Informacje z mojej teczki wskazują na to, że rzadko się myliłem w ocenie ludzi. TW opisują w swoich raportach moja znajomość z Jackiem Kuroniem.
W czasie „Solidarności” nie umknęła mojej uwadze wielka koalicja agentury SB i neostalinowców, która skutecznie rozbroiła, a potem zniszczyła „Solidarność” nie oglądając się ani na demokrację, ani na prawo. Do dzisiaj nikt nie stawia pytania: co się stało z 10 milionami ludzi „Solidarności” ? Kto odpowiada za porażkę ?
Potem przyszła gazieta z przypiętym prawem kaduka logo „Solidarności”. Nie było mnie wtedy w Polsce, ale jest mi przykro do dzisiaj. Mogli się znowu nazwać „Fołksstimme” – wtedy bym nie protestował.
Trudno nie spostrzec próby wiązania części ruchu niepodległościowego i logo KPN z osobami będącymi agentami SB jak TW Lech Leszek Moczulski, TW Historyk Andrzej Szomański i inni agenci. Zdumiewa przy tym powoływanie się przez agentofili agenciaków SB na sojusz z neostalinowcami zarówno pokroju Geremka, jak i Aleksandra Kwaśniewskiego czy Jerzego Jaskierni. Przekroczeniem norm cywilizacji łacińskiej jest rekrutacja osób zmarłych na przykład Emila Barchańskiego do KPN-SB. Ten proceder porównać można jedynie do pośmiertnego przyjmowania do KPZR wcześniej zlikwidowanych członków partii komunistycznej. W porównaniu z tymi podłościami „wymazywanie” mnie z działalności w Konfederacji nie ma znaczenia. Złośliwie, możnaby powiedzieć, że jest to taki drobny rewanż agentów WSI i wywiadu PRL za likwidację przeżartej agenturą niemieckiej struktury KPN.
Kilka tygodni temu dowiedziałem się, że osobniki związane z ruchem neostalinowskim, jak Jakub Wygnański otworzyły na warszawskim Żoliborzu restaurację o nazwie „Żywiciel”. Nazwa ta ma już swoją, żoliborską tradycję: żołnierze, którzy z moimi rodzicami i dziadkami walczyli o Warszawę w szeregach AK nosili właśnie pseudonim „Żywiciel”. http://www.zoliborz.org.pl/page/index.php?str=197
Rozmawiałem z obsługą restauracji, mówiłem o tradycji, a oni na to, że to przecież legalne.
Zastanawiam się, jak by się poczuli moi żydowscy współobywatele gdyby tak ktoś otworzył knajpeczkę „Pod martwym Żydem” czy „Yom Kippur”. Ale gdybym to zrobił, to nigdy bym nie dostał Medalu Uczciwości. I zdradzę wam największą tajemnicę: Medal Uczciwości przyznawany jest codziennie, ale tylko do pewnego momentu...
Jak zaoszczędzić kilkaset złotych: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/317241,za-klamstwa-nie-place-klamstw-nie-potrzebuje
Bomba Obok Ruskich: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/316521,m-a-r-s-z-a-l-e-k


Komentarze
Pokaż komentarze (1)