Odczucie swoistego deja vu z epoki Gierka zdaje się być coraz powszechniej dostrzegane, już nie tylko przez przyjaciół opozycji. Likwidacja wolności mediów: przynależność CAŁEJ telewizji publicznej do koalicji PZPR i jej agentury ( dzisiaj: SLD-PO ), próba zamknięcia ust skromnym mediom katolickim jak Radio Maryja i Telewizja Trwam, absolutna kontrola nad mediami prywatnymi znajdującymi się w rękach walterowskich, a teraz przejęcie ostatniego wielkiego tytułu prasowego „Rzeczypospolitej” wraz z „Uważam Rze” przez Grzegorza Hajdarowicza właściciela krakowskiego „Przekroju”, miejsca gdzie uczyliśmy się wszyscy wkładania polskiej flagi w gówno, pokazują totalitarny, czyli wszechogarniający charakter systemu politycznego Polski Boniego i Rosatiego. Totalitaryzm systemu to brak miejsca dla inaczej myślących niż wschodniopolacy z PRLu w życiu politycznym kraju.
I właśnie taką Polskę mieliśmy za Gierka. Gdy gaz jeszcze szczypał w oczy po wyjściu z milicyjnego aresztu w Radomiu w lipcu urządziła swoje święto na warszawskiej skarpie „Trybuna Ludu”. Plotki rozpuszczane wśród ludu, mówiły, że na świeto „Trybunki” przyjadą gitowcy, czyli margines społeczny, aby zakłócić młodzieży występ jakiś reżimowych zespołów typu „Maanam”. I tak jeszcze dwunastoletni wybraliśmy się z Piotrem na spotkanie gitowców. Na trybunie dla „Trybuny” coś manamopodobnego, jakiś Wodecki czy inny idol telewizyjny udawał „Slade” czy „Rubettes” raczej mało przekonywująco, ale niewielkiej grupce ludzi znajdującej się na skarpie impreza podobała się najwyraźniej bardzo. Tanie piwo i kiełbaski z grilla pozwoliły zapomnieć, że to tylko Kuba Wojewódzki i pamiętający chyba jeszcze wizyty w naszym kraju Józefa Stalina Krzysztof Materna, a nie „Rolling Stones” czy „Doors”, przepraszam, Taylor Swift.
Oglądając z pewnym niesmakiem spektakl „Trybuny Ludu” wyznaliśmy sobie z Piotrem nasze największe tajemnice. Piotr zdecydował wyjechać z Polski do swojego ojca, do Nowego Jorku, a ja postanowiłem walczyć o niepodległość.
Dzisiejsze święto „Trybuny Ludu” odbywające się w Warszawie ma podobny charakter. Jestem pewien, że ani piwa, ani kiełbasy nie zabraknie. I będą tacy, którzy zjedzą, wypiją i zarobią: legalnie i bez podatku a i bez uczciwości.
Będą też tacy, którzy podejmą życiowe decyzje: niektórzy wyjadą z Polski, jak chce tego koalicja rządząca Polską a niektórzy zdecydują się na walkę o niepodległość.
I tak historia kołem się toczy: rodzą się stale nowi patrioci i nowi szubrawcy.
Jest jednak różnica miedzy rządami platformy agenturalnej, a rządami Edwarda Gierka. Ta różnica to 96 ciał pochowanych w zalutowanych trumnach na Powązkach.
I w dniu wesołego grillowania, picia piwa i przejmowania CAŁEJ Polski przez wesołą platformę agenturalną te 96 dusz i dusze zamordowanych przez polskich Michników i Jaruzelskich są wśród nas.
PS. "Solidarność" pokazała ponad 100.000 demonstrantów. Ciekawy jestem, ilu przyjdzie na "Trybunkę", jak myślicie ?
Nagroda dla Grecji: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/320052,grecka-tragedia-z-twarza-tuska
Sondaż poparcia partii politycznych czerwiec 2011: http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/319691,ankieta-kto-bedzie-rzadzic-polska-po-wyborach-2011


Komentarze
Pokaż komentarze