Kiedy premier rozwiązuje jednostkę wojskową w kraju mającym złe sąsiedztwo należy pytać ile jednostek zostanie na jej miejsce utworzone. Niestety nic takiego nie ma miejsca. Nie ma mowy o nowych jednostkach, nie ma mowy o remoncie torów na których mogliby przyjechać sojusznicy, ani o budowie takich autostrad, po których mogłyby z dużą prędkością przesuwać się czołgi.
Jako wielokrotny i uporczywy przestępca polityczny, któremu kiedyś zarzucono zabójstwo milicjanta za które groziła KS (kara śmierci) i organizowanie grupy przestępczej mającej na celu zmianę ustroju państwa za pomocą broni, jako stary konspirator z ponad 13 letnim doświadczeniem nauczyłem się zwracać uwagę na drobiazgi i zupełnie nieracjonalnie podejmować decyzję na podstawie własnego widzimisię, czyli intuicji.
Podobnie jak chyba każdy Polak obserwowałem przez ostatnie miesiące zachowanie Donalda Tuska i jego podwładnych.
Strzały w obecności prezydenta Kaczyńskiego w Gruzji doprowadziły do wesołości Bronisława Komorowskiego
Salonka samolotu prezydenta Kaczyńskiego została przerobiona na kilka dni przed jego ostatnim lotem. W wyniku upgrade mogło się do niej zmieścić większa ilość pasażerów.
Donald Tusk wprowadził atmosferę niepewności co do dostępności samolotu.
Donald Tusk oddał śledztwo Rosjanom.
Donald Tusk powiedział w sejmie, że nie jest zdrajcą.
Donald Tusk rozwiązał wojskową jednostkę odpowiedzialną za przewóz VIPów.
Jako stary konspirator informuje, że pozbycie się dowodów winy jest dla przestępcy absolutnym priorytetem. Rozumiem doskonale punkt widzenia Donalda Tuska i jego troskę, aby śledztwo prowadzili Rosjanie. Rozwiązanie pułku lotniczego mogące utrudnić dostęp do dokumentów i świadków ma również priorytetowe znaczenie. Podobnie jak niepewność dostępności samolotu mogła uśpić uwagę znienawidzonych kaczystów i wywołać efekt „nareszcie jedziemy, ten Donald nie jest taki wredny…”, tak rozwiązanie pułku lotniczego przy szerokim wsparciu medialnym może zachwiać solidarnością środowiska w dalszym śledztwie a natychmiast potwierdzić winę Polaków, na co tak bardzo liczy Putin. Oficerowie z rozwiązanego pułku zaczną się bać i unikać rozgłosu a świat może już mówić o konsekwencjach wobec winnych i o wsparciu wersji rosyjskiej przez polskiego premiera. Oby nie przyszła era samobójstw i plaga wypadków...
Moje zrozumienie dla postępowania Donalda Tuska jest zrozumieniem dla przestępcy, chociaż nie jestem zupełnie pewien, czy Donald Tusk nie jest zwyczajnym idiotą – nie potrafię w żaden racjonalny sposób wytłumaczyć publikacji rosyjskiej wersji raportu komisji Millera z wcześniejszą datą, niż jej wersja polska, ani nieomal demonstracyjnego „przenudzenia” konferencji ministra Millera, która chyba nawet na urzędników państwowych, których rekrutował sam Stalin, musi wywierać usypiające wrażenie. Minister Miller który nie wie, co znajduje się w raporcie, który sam przygotował a wcześniej nieomal mistyczne wyciszenie wokół komisji Millera, której znaczenie prawne jest dokładnie takie same, jak tej notki. Powiecie, że to są drobiazgi?
Donald Tusk nie jest przestępcą idealnym.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)