Paszport nansenowski: przywilej uchodżcy, w krajach cywilizowanych gwarancja bezpieczeństwa.
Paszport nansenowski: przywilej uchodżcy, w krajach cywilizowanych gwarancja bezpieczeństwa.
Tomasz Sokolewicz Tomasz Sokolewicz
1237
BLOG

*V* O * O D W A D Z E *V*

Tomasz Sokolewicz Tomasz Sokolewicz Polityka Obserwuj notkę 0

 

W Polsce rządzącą koalicja platformy agenturalnej rozpoczęła kampanię wyborczą od festiwalu piosenki rosyjskiej w Zielonej Górze – symbolu zniewolenia i poddaństwa transmitowanego na żywo w najlepszym czasie antenowym. Jednocześnie polska straż graniczna i policja zatrzymuje posiadacza „paszportu nansenowskiego” wystawionego w Belgii – działacza białoruskiej opozycji Źmicier Pimienau, aby go zwolnić po złożeniu deklaracji, że stawi się na swój proces ekstradycyjny. Nie jest dla mnie jasne, dlaczego to Polska ma rozpatrywać wniosek ekstradycyjny osoby, która otrzymała azyl polityczny w Belgii, kraju Unii Europejskiej i dlaczego Pimienau w ogóle został zatrzymany, pomimo posiadania ważnego paszportu nansenowskiego, w kraju, którego premier często podkreśla swoją odwagę i nieugiętość w czasach, w których miał walczyć o wolność z dyktaturą.

Słuchając rosyjskiej muzyki myślę też o koledze premiera, który w swojej młodości miał walczyć jako muzułmanin z Armią Rosyjską w Afganistanie, ożenił się z niemuzułmanką, co z punktu widzenia islamu jest grzechem śmiertelnym, zdobył zaufanie Jarosława Kaczyńskiego i został jego ministrem, co z punktu widzenia PRLowskiego jest niewybaczalne, by następnie zostać ministrem Tuska i głównym organizatorem wyjazdu do Katynia2 nieomal całej opozycji pod przewodnictwem prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. To dzięki niemu przekazywane są informacje o opozycji władzom takich krajów jak Białoruś czy Wietnam.

I Tuskowi i Sikorskiemu, który też chętnie podkreśla swoją opozycyjną młodość nie przeszkadza zupełnie towarzystwo konfidentów i donosicieli jak Michał Boni czy Jerzy Buzek, przeszkadzają jednak prawa opozycjonistów do spokoju i ochrony gwarantowanej przez paszport nansenowski, przeszkadza historia Polski w szkołach i „Pan Tadeusz” Mickiewicza. Wygląda na to, że najbardziej przeszkadza dzielnym opozycjonistom z platformy agenturalnej raport o rozwiązaniu WSI i zbiór zastrzeżony IPN i że dla zachowania tych dwóch ostatnich w tajemnicy są skłonni nie tylko zatrzymywać opozycjonistów na granicy, ale i obraz telewizorów pozostawiając nam wybór miedzy stopklatką z Donaldem Tuskiem i jego ministrami a obrazem festiwalu w języku, którego nie rozumiem.

 

 

Gruzini, gdyby mądrzy byli to śpiewaliby razem z rosyjskimi żonami kozaczoka, prawda panie Sikorski?


Muzeum komunizmu

Kret

<<< kontakt: sokolewicz@ubezpieczenie.biz.pl >>> --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Banuję za wulgaryzmy i aluzje do życia osobistego mojego i innych.Głupotę w dowolnym stężeniu dopuszczam. Zbanowani:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka