Nie sposób nie odnieść się do tekstu mojego imiennika w najnowszym Newsweeku. BajkoPOeta Tomasz Lis w bardzo "obiektywny" sposób ocenia kampanię prowadzoną przez Andrzeja Dudę i nie zapomina o nieżyjącym prezydencie Lechu Kaczyńskim. Po 8 latach rządów koalicji PO-PSL i 5 latach prezydentury Bronisława Komorowskiego redaktor naczelny w jednoznacznie negatywny sposób recenzuje największą opozycyjną partię w Polsce. O obecnym prezydencie ani słowa, o koalicji rządowej również. Od 2007 roku Prawo i Sprawiedliwość nie rządzi, ale Kaczyński i jego ziomale są wszystkiemu winni.
'PiS-owska prawica jest impotentna" pisze pan redaktor. Pan Lis zadziwia lekkością pióra: "w czasie konwencji przeprowadzonej w "iście" amerykańskim stylu Andrzej Duda okazał się kandydatem w "iście" amerykańskim stylu". Czy tylko ja mam wrażenie, że najnowsze dzieło pana redaktora jest na poziomie stażysty Onetu?
Tomasz Lis pisze o całkowitej klęsce prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Podważa Jego rolę w konflicie Gruzja-Rosja. Nic zadziwiającego, przecież idolem redaktora Lisa jest Pan Komorowski - robiący błędy ortograficzne, zmieniający nasze barwy w "postępowy róż", czy też noszący barwy Japonii w dzień naszego narodowego święta. Wydaje się, że do ideału brakuje jeszcze "postępowej brody" rodem z Austrii. Tylko co z ze zgolonymi wąsami?
Jaka jest recepta na dobrą prezydenturę? Słuchając opinii redaktorów sympatyzujących z Platformą Obywatelską najlepsze jest nie robienie niczego. Przecież aktywna prezydentura nic nie da. Nie mamy na nic wpływu, więc po co się męczyć. Przypomina mi się jakże trafne określenie Jarosława Kaczyńskiego na temat Donalda Tuska, którego prezes PiS nazwał Donald "nic nie mogę" Tusk. Do tego grona dołączył Tomasz Lis. Mamy rząd, który nic nie może. Prezydenta, który nic nie robi, bo wydaje mu się, że Niemcy z Merkel na czele zrobią wszystko za nas. Czy chcemy, żeby w Polsce dalej prezydentem był Bronisław "nic nie mogę" Komorowski, wiernie wspierany przez redaktora naczelnego Newsweeka Tomasza "nic nie mogę bo rządzi zły Kaczyński" Lisa?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)