Na poczatek wiadomosc zaczerpnieta z portalu "Interia"
"Ministerstwo Budownictwa ma pomysł jak zwiększyć liczbę mieszkań, bez konieczności budowania nowych. Każdy kto zapisze swoje lokum gminie dostanie w zamian dożywotnią rentę. Czy jednak kogoś zachęci 300-600 zł miesięcznie, bo na tyle można liczyć?
Według wstępnego pomysłu resortu, właściciele mieszkań, którzy podpiszą umowę z gminą, zakładającą że po ich śmierci mieszkanie stanie się własnością gminy, otrzymają rentę. Wysokość tej renty wynikałaby z umowy zawartej między gminą, a właścicielem mieszkania.
- Może to być 300 lub 600 zł miesięcznie. Właściciele mieszkań mogą w ten sposób zdyskontować swoją własność i mieć godziwą starość - powiedział minister budownictwa Andrzej Aumiller."
Sam pomysl moze nie jest taki glupi na jaki moze wygladac na pierwszy rzut oka, ale proponowanie renty w wysokosci 300-600PLN na miesiac w zamian za mieszkanie swiadczy o skrajnej glupocie lub arogancji pana ministra, ktory chce rozwiazac problem braku mieszkan cudzymi rekami a przy okazji zrobic kolejny raz w konia emerytow i tak notorycznie okradanych przez ZUSy, KRUSy i inne przestepcze organizacje.
Zalozmy ze 65 letni emeryt ma mieszkanie w Warszawie o pow. 60m2 warte ca. 360000PLN, i w najgorszym przypadku dla gminy dozyje 100lat. Dzielac wartosc mieszkania przez ilosc miesiecy przezytych do 100 lat, otrzymujemy ca. 857PLN!!!
Pan minister oferuje od 300 do 600PLN na miesiac.
Im emeryt zyje krocej tym skala zlodziejstwa jest wieksza.
Biorac pod uwage stopien zdegenerowania polskich elit rzadzacych latwo mozna sobie wyobrazic sytuacje gdzie gmina wynajmuje platnego zabojce ze wschodu lub ekipe lodzkiego pogotowia aby ulatwila emerytom przejscie na tamten swiat aby szybciej wejsc w posiadanie emeryckich mieszkan.
Na koniec zycze panu Aumilerowi godnej starosci za 600PLN emerytury.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)