Prawdziwe motywy dzialania czlowieka mozna z reguly poznac po efektach jakie ono przynosi.
Ananlizujac dzialalnosc Donalda Tuska na przestrzeni ostatnich lat mozna wysnuc hipoteze graniczaca nieomal z pewnoscia, ze polityk ten jest gleboko ukrytym czlonkiem PiS, zakamuflowanym paradoksalnie na samym szczycie politycznej chimery zwanej PO.
Majac realna szanse objecia tronu po Aleksandrze I Prawdomownym, swoja nieskonczona pycha, buta, bezczelna pewnoscia wygranej oraz pogarda jaka manifestowal wobec moherowej czesci elektoratu, utorowal droge do zwyciestwa Lechowi Kaczynskiemu.
Zaraz potem mogac zagwarantowac Platfusom dostep do obfitego, rzadowego koryta zrobil wszastko aby posadki te dostaly sie w rece paczki Giertycha i Leppera.
Intrygi medialne kreowane w publikatorach mu sprzyjajacych (np. tasmy Begerowej a teraz rozporek Lyzwinskiego) nieustannie cementuja koalicje, ktora wobec faktu kiepsciutkich wynikow LPR i Samoobrony w wyborach samorzadowych ma wielkie szanse dotrwania do konca kadencji.
Wrescie w bezlitosny sposob zaszczul i zniszczyl zdeklarowanego wroga braci Kaczynskich, Jana Marysie Rokite.
Co ten PiS by bez niego zrobil...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)