lendos lendos
44
BLOG

Jak przykryc sie krotka kolderka?

lendos lendos Polityka Obserwuj notkę 3

Od czasu do czasu w polskich mediach przetacza sie dyskusja nt. kulejacych finansow panstwa, katastrofy ZUSu czy tez nedzy sluzby zdrowia. Co ciekawe rownie czesto jak brakiem pieniedzy, co jest oczywiste, tlumaczy sie to zlym zarzadzaniem. To przyslowiowe juz zle zarzadzanie moze byc doskonalym narzedziem do przykopania kazdemu, nawet najlepszemu i najbardziej oddanemu sprawie zarzadcy dobr publicznych. 

Przypadki zlego zarzadzania zdarzaja sie i owszem. Sam swego czasu wylalem kubel zolci na ZUS, ktory miast byc wzorem skromnosci i umiaru udaje jakis bank szwajcarski budujac sobie luksusowe siedziby. Ale jak tu sie nie wsciekac, kiedy jednego dnia urzednik tej powszechnie pogardzanej instytucji rozdziera sobie koszule w rejtanowskim gescie i wieszczy kasandryczne wizje tlumow wynedznialych emerytow grzebiacych po smietnikach lub napadajach na ulicach na dobrze odkarmionych i plawiacych sie w zbytkach singli a nastepnego dnia media obiega news jakoby ZUS planowal sobie wymienic flote samochodowa na bardziej reprezentacyjna.

Wyobrazmy sobie dyrektora szpitala, ktory ma do wyboru kupno lekow lub zalatanie dziury w cieknacym dachu  (i tysiac innych waznych potrzeb). Priorytet powinni miec ludzie wiec dyrektor kupuje leki. Oczywiscie ryzykuje wtedy to, ze jakas pani Jaworowicz zrobi wstrzasajacy reportaz o nieludzkim szpitalu gdzie deszowka leje sie strumieniami w otwarte wnetrznosci operowanych pacjentowa a anestezjolog miast pilnowac aparatury trzyma parasol na operujacym chirurgiem. Odezwie sie chor ekspertow, medrcow i autorytetow, poleca glowy, zostanie rozpisany nowy konkurs na dyrektora, pani Jworowicz ze smakiem zje kolejna kremowke w bufecie TVP i w efekcie ... nic sie nie zmieni.

Tak wiec miast bredzic nad zlym zarzadzaniem warto zastanowic sie nad jak zwiekszyc rozmiary kolderki tak, aby mozna nia bylo przykryc wiecej niedofinansowanych obszarow.

Jak? Np. podniesc place minimalna do poziomu rozsadku, powiedzmy do 2000pln brutto. Pewnie wielu sie oburzy i wytoczy na mnie dwa sztandarowe dziala krytyki w postaci rzekomej malej wydajnosci pracy Polakow i grozby lawinowej inflacji. 

Mala wydajnosc pracy to puste haslo wobec masowej emigracji zarobkowej Polakow. Za granica cenieni sa wlasnie za pracowitosc, wydajnosc, wysoka jakosc pracy. Kto nie wierzy niech zobaczy wydajnosc leniwych Francuzow lub Niemcow.

Grozba inflacji jest tylko pusta pogrozka a'la Balcerowicz, bowiem pracodawcy poki co nie maja prawa kreacji pieniadza wiec nie wystapilaby tu generacja dodatkowego strumienia pieniadza a tylko przesuniecie pewnej jego ilosci do kieszeni pracownikow, co byloby z pewnoscia dobre dla wszystkich.

 

lendos
O mnie lendos

Cenię sobie szczerych ludzi i prawdziwych przyjaciół. Lubię włoską kuchnię, szwajcarskie sery, polskie ogórki kiszone oraz czarny humor. Jestem miłośnikiem muzyki klasycznej, głosu Barbary Hendricks, oraz motocyklistą. Jestem wierzącym Chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego a przy tym poszukującym sceptykiem. Zamieszkuję na stałe w Szwajcarii - mojej drugiej ojczyźnie z wyboru. Piszę (chwilowo do szuflady) mini powieści. Udzielam się społecznie. Czasem coś opublikuję w prasie polonijnej. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka