W Rio de Janeiro odbyła się wczoraj( 7.10.2010) premiera drugiej częsci filmu" Tropa de Elite", znanego w polsce jako'Elitarni". Widziałem zwiastuny- niezłe.. mam nadzieję, że będzie równie dobra jak część pierwsza.!
Bo jedynka jest genialna... Opowieść o policjantach z elitarnej jednostce policjantów Rio de Janeiro "BOPE"- coś posredniego między Gromem , policyjnymi antyterrorystami i amerykńskim SWATEM. Fabuły nie będę pisał, bo film warto zobaczyć na własne oczy..
Najciekawsze jest to, że gdyby "Elitarnych" nakręcono w Hollywood wyszedłby tysięczny film o policjantach, z brutalnością pokazaną po hollywodzku - czyli albo ze szczegółami aby epatować widza sadyzmem, albo na wesoło, jak to robi Tarantino. Generalnie widać, że to wszystko jest sztuczne. A w " Tropa de Elite" wszystko aż kipi od realizmu. Poprzez prowadzenie kamery, montaż, muzykę( słynny Rap des Armas" ) sceny strzelanin reżyserzy umieszczają widza w środku akcji i rzucają nim o ścianę. Film ocieka krwią i brutalnością i przypomina kawał krwawego mięsa, który chce się rozerwać zębami na strzępy.
Zresztą kino brazylijskie ma do zaproponowania nie tylko seriale dla gospodyń domowych, które nie czytają nawet Harlquina ale także naprawdę świetne filmy. Warto przypomnieć słynne 'Miasto Boga"- zdobywcę Oskara sprzed wielu lat.
A wracając do "Elitarnych".... Film ma tylko jedną wadę(?): ostatnią scenę. Obejrzałem ją kilkukrotnie i nie wiem, czy skończyła się happy enedem...czyli bad endem dla negatywnego bohatera...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)