Tradycyjna Europa
Pisanie prawdy.
13 obserwujących
54 notki
141k odsłon
  455   1

Hindusi - odpowiedzi na zarzuty prokuratora

Domyślam się, że dla wielu mój artykuł o Hindusach jest rzeczywiście szokujący, i to najczęściej z dwóch powodów. Pierwsza grupa ludzi to ci, którzy nigdy w Indiach nie byli, tylko wyrobili sobie opinię o tym kraju opierając się na opowieściach o Taj Mahal, o malowanych słoniach, oraz o kuchni indyjskiej. Druga grupa to europejscy turyści na zorganizowanych wycieczkach, którzy widzieli tylko Taj Mahal, a potem leżeli na plaży w Goa. Jednak podróżując po Indiach przez kilka miesięcy, poznając okropną naturę Hindusów, i ich wszechobecny syf, człowiek zaczyna bardzo trzeźwo myśleć. Hindusi w Anglii też się nie zmieniają, i oni są zawsze tymi którzy Indii najbardziej nienawidzą, i nie chcą tam nawet jeździć w odwiedziny. Sami są przerażeni z jakiego syfu oraz mentalności pochodzą, i nie chcą mieć z nią nic do czynienia. Podróże po Indiach lubią biali, gdyż jest to rzeczywiście magiczne doświadczenie oderwane od europejskiej rzeczywistości – dla przezornych! Proszę jednak spytać Hindusów czy lubią Indie, czy lubią indyjską mentalność, i czy lubią tam jeździć na wakacje?

Proszę też aby nie wierzyć mi na słowo. Proponuję aby wszyscy, lecz zwłaszcza białe kobiety same dokształciły się na temat natury Hindusów.

’CIAPATY' – ZNACZENIE SŁOWA

Gdy tylko Kulturowi Marksiści doszli do władzy w krajach białej cywilizacji, natychmiast podzielili pokojowe białe społeczeństwa na dwie grupy: na prześladowców i prześladowanych. W ich planach było to niezbędne aby zapanować nad kolonizowanymi białymi narodami. Stąd właśnie pojawiły się ciągłe oskarżenia o 'rasizm'.

Prześladowcy' : biali heteroseksualni mężczyźni.

'Prześladowani' : ciemnoskórzy, muzułmanie, kobiety, oraz wszystkie mniejszości seksualne i rasowe.

Nowoczesnym komunistom to jednak nie wystarczyło, i dlatego zaczęli delegalizować pewne słowa, oraz zmieniać znaczenie innych. W Polsce próbowali zdelegalizować słowo 'murzyn', ale nie udało im się gdyż 'murzyn' jest zbyt blisko związany z polskim językiem: (murzynek Bambo, ciasto murzynek).

’Ciapaty' było jednak nowym słowem w polskim słowniku i dlatego na to Polacy dali się nabrać, mimo że słowo 'ciapaty' nie ma nawet nic wspólnego z kolorem skóry. Hindusi nie są jedynymi ludźmi o brązowej skórze. Brązowi są także ludzie Indonezji, Tajowie, oraz Latynosi.

Także 'Ciapaty' pochodzi od nazwy indyjskiego chleba cziapati. Są też inne indyjskie chleby, takie jak: roti, naan, paratha, i wiele innych. Nazwanie więc Hindusa 'ciapatym' to jak nazwanie Włocha 'makaroniarzem'. Gdy w Indiach nazwałem Hindusa ciapatym, ten spokojnie mi wskazał gdzie mogłem kupić chleb.

Poprzez delegalizację pewnych słów narody tracą swoją wolność. Oni chcą abyśmy bali się mówić, myśleć i czuć.

KUCHNIA INDYJSKA i WIĘCEJ O BRUDZIE INDII

Stwierdzam, że kuchnia indyjska jest jedną z najlepszych jakie próbowałem. Kuchnia indyjska to bogactwo smaków, egzotycznych przypraw, nasion, ziół oraz rozmaitych kolorów. Według mnie kuchnia indyjska to bardzo ważny element kultury Subkontynentu Indyjskiego, oraz jego wielu grup etnicznych, gdyż w każdym regionie i stanie Indii specjalnością jest inna potrawa. BRAWO !!!

Niestety kuchnia indyjska jest dobra pewnie we wszystkich krajach gdzie są Hindusi, oprócz jedynych Indii. Jedzenie w Indiach jest szkodliwe i niebezpieczne z powodu bardzo brudnej wody. Według oficjalnych danych zatrucie pokarmowe dotyka w Indiach co roku około 170mln Hindusów, i białych podróżników. Nie należy lekceważyć chorób biorących się z brudnej wody. Dodatkowo najlepsze indyjskie jedzenie jest dla Hindusów za drogie. W Indiach 70% populacji żyje za mniej niż $2 dziennie, a kolejne 30% za mniej niż $1.25. Brud, ekstremalna nędza i ciemnota to smutne realia Indii.

Najlepsze i najbezpieczniejsze indyjskie jedzenie jest w Londynie (czysta woda i wielu kucharzy), w Kathmandu (czysta woda spływająca z Himalajów), oraz na malezyjskiej wyspie Penang, którą ja osobiście nazywam wyspą kulinarną.

Pamiętam, gdy wyszedłem z zarośniętej brudem stacji kolejowej w Bombaju, i chciałem spróbować lokalnych przysmaków. Spocony Hindus smażył swoje obrzydlistwa na bardzo czarnym oleju. Zapytałem ile ma lat; nie on; olej. Hindus odpowiedział że jest świeży bo ma dopiero pół roku. Także indyjskie jedzenie w Indiach tylko dla odważnych, i wtedy do miesięcznej podróży należy dodać tydzień w kiblu.

Indie to kraj pięknych widoków, efektownych świątyń, oraz jednych z najbrudniejszych rzek na świecie. Nie mówię, że rzeki w Polsce są czyste, ale te w Indiach to płynący ściek i śmietnik. Przykre to, ale prawdziwe. (Najbrudniejsza rzeka na świecie nie jest jednak w Indiach, ale w Indonezji – rzeka Citarum na Jawie zachodniej).

Największym źródłem zanieczyszczenia wody w Indiach są nieoczyszczone ścieki, choć także spływy rolnicze i nieuregulowany przemysł. Hindusi do swoich rzek wyrzucają także śmieci, martwe ciała na ogromną skalę, oraz zanurzają bożki. Następnie Hindusi kapią się w tych rzekach, sikają do nich i robią z tej samej wody herbatę; co prowadzi do wielu chorób, których w Europie już dawno nie ma. Przy każdej rzece znajdują się oportunistyczne wysypiska śmieci i wolne toalety. Rodziny których nie stać na pochówek czy nawet na spalenie zmarłych członków rodziny, po prostu wrzucają zwłoki do rzeki. Kobiety natomiast robią w tym szambie pranie.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale