Premier Donald Tusk wcześniej zapowiedział: "Polska już nikogo o nic nie prosi. To było upokarzające"
Skąd to pobudzenie Sikorskiego zmuszające go do wyznania: Zapewne jestem pierwszym w historii ministrem spraw zagranicznych Polski, który to powie: Mniej zaczynam się obawiać się niemieckiej potęgi niż niemieckiej bezczynności?
Jedyne racjonalne wyjaśnienie jest mało racjonalne. Być może miał sen. We śnie Angela Merkel tańczyła przed naszym ministrem przy rurze, rura kojarzy się ministrowi z rurociągiem North Stream. A rurociąg ów wydobywa pewien kompleks. Jest dla ministra symbolem niemieckiej bezczynności. Podczas gdy nasz rząd czynił wszystko dla zabezpieczenia polskiego interesu w kwestii zaopatrzenia w energię, gdy głowił się nad rozwiązaniem problemu sięgając wyobraźnią w przyszłość niedaleką i daleką, to oni, Niemcy nie zrobili nic... ot, po prosu połączyli się rurą z Rosjanami. Pod naszym nosem. Nie zrobili dla nas nic. A powinni. Są nam przecież coś winni: lojalność, solidarność ... itp. Ona owija swe ciało wokół rury, wygina się w rytmie Badenweiler Marsch, on budzi się i już wie: Rydzyk miał rację!
Daj Boże i naszym rządzącym takiej bezczynności, braku wyobraźni, nieróbstwa jakie mają Niemcy!



Komentarze
Pokaż komentarze