JAROSŁAW KACZYŃSKI przegrał kolejne wybory.
Po wygranych wyborach, Donald Zwycięzca zebrał swych przyjaciół i mówi:
- No kryzys mamy, a więc musimy podwyżki zrobić.
- Ale gdzie? - spytał pan Schetyna.
- No, to jest problem, zróbmy tak - ja będę podawać litery alfabetu, a wy podacie po jednym słowie na tę literę, i tam podwyższymy.
To lecimy: A!
- Alkohol! - zawołał pan Rostowski.
- B!
- Benzyna! - pan Arłukowicz.
- C!
- Cukier! - Sikorski.
- D!
- Drewno! - powiedział pan Pawlak
- E!
- Elektryczność! - pan Schetyna.
- F!
- Fszystko! - rzekł pan Komorowski.

... nie śmieszne?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)