Żądza krwi zwyciężyła, otworzyłem lodówkę, a tam ...
***
Krystyna Naszkowska:Jak filozof, etyk radzi sobie ze swoją mięsożernością? Przecież jedząc mięso przyczyniamy się do krzywdzenia zwierząt. Czy jeśli chcemy być naprawdę ludzcy, to musimy być wegetarianami?
Prof. Jan Hartman, filozof i bioetyk: Nie można stawiać ludziom wymagań niemożliwych do spełnienia. Zabijanie się w świecie zwierzęcym, do którego sami należymy, jest czymś zwykłym i nie ma co udawać, że nie jesteśmy zwierzętami mięsożernymi. Być może poszczególne osoby mogą się wyrzec mięsa, ale jako gatunek nie musimy, a chyba i nie możemy dążyć do takiego ideału. Człowiek, który je mięso, nie musi czuć się winny z tego powodu. Jednak powinien mieć na uwadze to, jak żyło i jak umierało zwierzę, którego mięso zjada. Powinniśmy dążyć do tego, aby, jeśli to tylko możliwe, jeść mięso pochodzące od zwierzęcia, które miało akceptowalne życie, a śmierć nie była dla niego...
***
Z czystym sumieniem wyjąłem jeszcze musztardę ...
Z niecierpliwością czekam na opinie Pana Jana o tym jak wywabiać plamy (chemia niszczy środowisko), jak podlewać rośliny (w wielu miejscach brakuje ludziom wody do życia), jak ... jak ... jak ...
Filozofia truchtu


Komentarze
Pokaż komentarze (1)