Ogórek wyciąga LOGICZNY wniosek:
"Wynika stąd, że to hipotetyczny zamach ma udowodnić, że go nie było. Tu właśnie tkwi kruczek: przecież skoro ma coś udowodnić, to już jest! Tym sposobem istnienie zamachu zostaje potwierdzone."
Czy wiecie kto to jest zamachowiec - samobójca?
Podobnie, bywają felietoniści - samobójcy...
Aby wykazać "niepojętość prawa dla pani Marty", Pan ogórek NIE MUSIAŁ "wysadzać się w powietrze" razem z nią!
Z jej pytaniawyniknęłomu bowiem, że TO ZAMACH ma coś udowodnić!
Zabawne w tym jest tylko to, że POMYLIŁ mu się podmiot z przedmiotem owego procesu dowodzenia! To jest naprawdę śmieszne, potwierdza i rozszerza jego tezę: "prawo i logika są niepojętymi rzeczami"!
Tekst, jak zwykle, prawie bardzo śmieszny, a cały wywód ... prawie logiczny!
... czy to był ogórek-samobójca?


Komentarze
Pokaż komentarze