Żart = coś, co zostało powiedziane lub zrobione dla rozrywki, tak, aby kogoś rozśmieszyć. Sztubak = dawniej - uczeń szkoły średniej.
Sztubacki żart.
Agata Nowakowska, Dominika Wielowieyska:Dorosły mężczyzna, ojciec dzieciom, wymienia się drogimi zegarkami z biznesmenem.
Sławomir Nowak (PO, minister): Dzisiaj nazwałbym moje zachowanie sztubackim, ale wymieniłem się raz, z kumplem, którego znam od 15 lat. (...) Pożyczyłem koledze właśnie ten zegarek, który dostałem od rodziny, w zamian za to on pożyczył mi na tydzień swój. Pożyczenie, niemądre, dotyczyło zatem jednego zegarka, na krótki czas. Zegarek, który Wprost twierdzi, że jest pożyczony jest mój.
Sztubackie żarty, pożyczenia niemądre ... Kto tego nie zna? Kto tego nie doświadczył?
Nowak już wie, że pożyczenie zegarka było niemądre: on pożyczył koledze, kolega jemu, potem obaj zwrócili, co od siebie pożyczyli ... bardzo niemądrze. Gdyby minister umówił się, że kolega odda mu dwa zegarki, albo, że zwróci ministrowi zegarek, który pożyczył i przedłuży okres wypożyczenia ministrowi swojego na czas nieokreślony - to byłoby mądre pożyczenie. Minister widzi, że takie załatwienie sprawy, takie zawarcie porozumienia, w wyniku którego niczego się nie zyskuje (poza złą sławą) nie daje dobrego obrazu człowieka na stanowisku wymagającym sprytu, odwagi, przezorności, przewidywania ...
Pamiętam swoje sztubackie żarty - równie śmieszne i niemądre. Kiedy koledzy ze starszych klas wymykali się na wagary i w czasie wędrówek po okolicznych podwórkach podpalali śmietniki, ja z przyjacielem zostawaliśmy dla żartu w szkole i wymienialiśmy się książkami. Dokładnie odbywało się to tak: on wypożyczał ze szkolnej biblioteki np. "Potop", ja "Faraona". Po wyjściu z biblioteki zamienialiśmy się książkami, czytaliśmy je, a potem - po tygodniu - każdy oddawał tę, którą pożyczył. Z kumplem znamy się już ponad 15 lat. Kiedy sobie dziś przypominamy czasy sztubackie - śmiechu jest co nie miara!
czas to pieniądz ...
Komentarze
Pokaż komentarze (2)