"Dziś rano pod radiem Eska Rock elegancko zamaskowany i ewidentnie pozbawiony poczucia humoru mężczyzna zaatakował mnie niezidentyfikowanym płynem żrącym o brunatnej barwie, co jest dosyć symptomatyczne. Niestety nie chciał umotywować swego czynu, to, co wykrzykiwał, na razie zachowam dla siebie, bo prawa strona ma już dziś wystarczająco dużo kłopotów. Może odnajdę się z nim na Skypie, ulubionym ostatnio komunikatorze ludzi o wyrazistych poglądach na nie. Poważnie rzecz biorąc, czuję się doceniony jako dziennikarz. Doceniam także fakt, do jakiego momentu doszedł dyskurs polsko-polski. Brunatnym terrorystom gratuluję, że zrobili ze mnie męczennika". /oswiadczenie KW/
Gazeta Wyborcza opublikowała zdjęcie terrorysty (terrorystów?). "Na zdjęciach widać mężczyznę w czapce, który rozpyla jakąś substancję z pojemnika. Jego twarz jest widoczna, choć niewyraźna. Trudno orzec, czy mężczyzna ma na twarzy jakąś maskę - według Wojewódzkiego napastnik był zamaskowany."
... na fotografii z trudem rozpoznaję siebie w nieznanym mi miejscu.
"Jak informuje biuro prasowe Komendy Stołecznej Policji, Kuba Wojewódzki złożył zawiadomienie ok. godz. 14. "
Trwają poszukiwania terrorysty - a może jednak ich było kilku, co sugeruje wypowiedź Wojewódzkiego? W poszukiwania i śledztwo angażuje się całe społeczeństwo. "Fronda i "SEx" ujawniają, że substancją żrącą była kokakola. "Gazeta Wyborcza" odkrywa, że media dały się nabrać na piramidalną mistyfikację: ktoś założył fałszywe konto na twitterze i, jako KW, opublikował błędną wiadomość.
Nadal nie wiemy nic!
Społeczeństwo, jak zwykle, w obliczu narodowej tragedii, polaryzuje się: jedni kpią, inni żądają przeprosin w imieniu KW od katolików i prawicowców. Podejmuję prywatne śledztwo dziennikarskie. W kręgu podejrzanych umieszczam siebie(wszak nie lubię ani kokakoli, ani Wojewódzkiego), Alvina Gajadhura i ukraińskie pomoce domowe. Ja, na feralny poranek, mam -niestety - alibi, Gajadhur załatwia z Wojewódzkim porachunki w sądzie, nie na ulicy, a Ukrainki mają zapewne poczucie humoru i, chociaż z opóźnieniem, załapały już pewnie to, że Wojewódzki drwił z nich w ich obronie. Krąg pustoszeje ...
A może ktoś z branży? Jakiś zazdrosny rywal, konkurent do sławy? Tu pojawia się nieoczekiwanie trop Lisa. Ruszyłem tym tropem i wytropiłem motyw!
"- Newsweek po raz kolejny handluje (bo to nie jest dziennikarstwo, tylko handel) moją podobizną, wizerunkiem, gębą, nazwiskiem. Tomasz Lis decyduje się na takie tandetne zabiegi, bo nie chciałby, żeby kosztowało go to robotę . (...)
- Poziom mojej atrakcyjności politycznej jest tylko o oczko gorszy od Marty Kaczyńskiej. Dzisiejszy "Newsweek" po raz kolejny handluje (bo to nie jest już dziennikarstwo, tylko handel) moją podobizną, wizerunkiem, gębą, facjatą, nazwiskiem. (...)
- Ja myślę, że on lubi dobre wyniki sprzedaży. I to jest bardziej bolesne, bo ktoś mnie zaprosił na targ, na którym nie bywam. Tym targiem jest polityka. Tym targiem są wybory parlamentarne, cały ten świat, którego unikam." /KW o Lisie/
Zatem motywem Lisa, jeżeli to on, może być zemsta za słowa KW o nim!
Teraz przygotowuję się do przesłuchania podejrzanego dziennikarza. Sytuacja jednak staje się coraz bardziej napięta - czas gra na moją niekorzyść. Lis obiecał kiedyś, że odgryzie sobie język - jeśli wypełni teraz swą obietnicę - z przesłuchania nici ... będę musiał umorzyć śledztwo!
Jedyna rzecz, jaka mogę zrobić skutecznie, to przeprosić Wojewódzkiego za atak nieznanego terrorysty. W imieniu wszystkich, którzy z tym atakiem nie mają nic wspólnego - przepraszam!
To mnie, za ten incydent, sumienie dręczy - rozpoznałem bowiem siebie na zdjęciu publikowanym niedawno w gazecie - bardzo przepraszam ... poza tym, to mnie zidentyfikował KW jako "brunatnych terrorystów":
"Brunatnym terrorystom gratuluję, że zrobili ze mnie męczennika".
Tak, czuję się czasem tak, jakby nas było kilku ... i jakbyśmy byli czarni lub, co najmniej, brunatni ...
Przepraszam!

Na oficjalnym profilu Kuby Wojewódzkiego pojawił się wpis: zdjęcie Voldemort'a z filmu o Harrym Potterze z napisem: „Ja cię kurwa znajdę. Wtedy zobaczymy" oraz podpis „specjalne dla mojego porannego gościa".
Ciemny jak Murzyn
Wojewódzki obnaża
Lisi język


Komentarze
Pokaż komentarze