„Ekspert PiS od brzozy kłamał” – taką tezę postawił dziennikarz GW, Roman Imielski.
Po zdemaskowaniu kłamstwa, za pomocą którego Imielski manipulował czytelnikami, artykuł zniknął ze strony GW. Możemy zapoznać się z jego ulepszoną wersją beta - "Mamy dowód na kłamstwo eksperta PiS od brzozy"
W tym ostatnim Imielski odwołuje się do opinii blogera Pisanieckiego. Opinie Pisanieckiego znaleźć można na stronie tokfm.pl.
Co ciekawe - wcześniej opisywałem sposób manipulowania faktami przez owego blogera - metoda Imielskiego jest bardzo podobna.
Chętni mogą poklikać i poczytać ... jeśli w tym czasie nie znajdą czegoś pożyteczniejszego i ciekawszego do roboty. Pocieszające jest to, że kiedy do walki o prawdę angażuje się kłamstwo - remisu nie będzie!
wyborcza kłamie: Ciszewski kłamie
Kublik pyta do skutku
Trzeba kłamać!


Komentarze
Pokaż komentarze