Kongres Frajerow i Pajacow rzeczywiscie przyciaga smietanke (skisla) towarzystwa 'salonowo-celebrytowskiego', no bo przeciez pan Konik, szczeniak Powiatowy, szansonistka Zdrewna, a nawet pan mecenas Kutno we wlasnej osobie, wszyscy maja przybyc do Sali Zjazdowej, ogladac jak dety frajer typu Dyzma kupuje sobie partie polityczna i chce 'wprowadzic' 50 (p)oslow do Sejmu.
Pan Janusz 'Swinski Ryj' Palikot oczywiscie zrobi pare glupich gestow, wykona jakies pseudo-intelektualne salto mortale lub dwa czym zachwyci tytanow umyslowych typu pani Sobota, pan Sitophilus a nawet kolko rozancowe z Przekaski Miszczow z pania Czubeczek na czele, ktora bedzie sie usmiachala szeroko pod pudrem i peruka, razem ze Stara Nerwowa Chuda pania w ciemnych okularach i Panem ktory wslawil sie swoja rola teatralna, kiedy zagral kiedys z niebywalym wrecz impetem ‘Drzewo nr 2’.
Dziennikarki w stacjach telewizyjnych juz przebieraja nogami z ekscytacji i szukaja pampersow, reporterzy wybielaja zeby, bo oto pojawia sie nowy temat z ktorym bedzie mozna pobrylowac przed kamerami i ulzyc troche parciu na szklo i parciu jelitowemu.
Kto wie, gwiazda tego zjazdu bedzie moze nawet sam tow. Jerzy, ktory co prawda nie walczy ze smokiem, ale z biednymi zaganianymi proboszczami przeroznych parafii, ludem prostym, ale poczciwym, ale ktorego program walki z ‘czarnymi’ odcisnal sie wielkim EIN na umysle i czole Frajera. Jesli Bog da – co ja mowie – jesli Szczescie dopisze, to tow. Jerzy byc moze nawet da glos.
Domyslac sie tylko mozna, ze legalne przeciez dopalacze beda rozdawane na lewo i na lewo, za darmo, obficie i bez zahamowan. Towarzystwo bedzie zrec kolorowe cukiereczki i pastylki, sluchajac w zachwycie objawienia Wielkiego Planu przez Frajera, co zamozniejsi zapala sobie grube cygaro i wypija szklaneczke (nigdy kieliszek ani szklanke!) wina, na czym sie przeciez znaja nie od dzis (ale od paru lat).
Bedzie troche halasu dzieki usluznej trupie szarpidrutow i szansonistow, bedzie sporo blyszczacych kawalkow papieru lecacych z gory, bedzie Iwent, az Powiatowy zerznie sie w majty z podniecenia i bedzie bardzo staral sie zaistniec w polu widzenia kamery wykonujac kawalki tanca Sw. Wita i smiejac sie z aprobata z kazdego slowa tego, ktory stawia.
Bedzie glosno, wesolo i ‘za darmo’, bedzie mlodziezowo, nowoczesnie i na luzie, potem bedzie zjazd... do domow.
Tylko co z tego?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)