http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dziwna-gra-katastrofa-smolenska,wid,12893061,wiadomosc_prasa.html
Agencja Wywiadu wytworzyla dokument, ktory teraz sama uznala nagle za falszywy. Zbieglo sie to z nadzwyczajna wizyta pani general Anodiny w naszym kraju i ruchami zakulisowymi dotyczacymi sledztwa i raportu MAK. Co za przypadek...
Agencja Wywiadu nagle stwierdza, ze notatka wytworzona przez jej funkcjonariusza jest sfalszowana przez ludzi 'tajnych sluzb'...
Po pierwsze, co to za asy wywiadu, skoro nie maja pojecia o tym kogo sami zatrudniaja ?
Po drugie co to za 'tajne sluzby' ? Ja myslalem, ze nasze wlasne agencje wywiadu, kontrwywiadu i pare innych, to nasze tajne sluzby... A tu okazuje sie, ze dzialaja jeszcze inne...
Eksperci, ktorzy widzieli notatke uznalki ja za falszywa a osobe sporzadzajaca za zwiazana z tajnymi sluzbami... Jacy eksperci? Czyi eksperci??
Najpierw notatke sporzadzil jeden funkcjonariusz, potem mowi sie, ze sfalszowali ja 'ludzie tajnych sluzb'... Wiec ilu jest autorow tej notatki???
Wzorem Rosjan mamy teraz uznawac, ze pewne dowody i przesluchania maja byc wycofane i niedopuszczone prawnie? Bo 'ktos' uznal ze sa falszywe??? Jakie to wygodne dla niektorych...


Komentarze
Pokaż komentarze