Gross najwyrazniej chce obrazic Niemcow.
Sugeruje, ze Niemcy niedokladnie sprawdzali swoje ofiary i nie zdolali zebrac swojego ‘zlotego zniwa’ w calosci. Ze pozostawili wiele. Moze z lenistwa?
Gross chce tez obrazic aliantow.
Sugeruje, ze polscy chlopi, wiesniacy, prosci ludzie, powinni wiedziec i domyslec sie od razu, ze plotka na ktora sie dali nabrac, sprawila, ze grzebia w spopielonych resztakach ludzi, ze to nie popalone drewno i wegiel, ale ze to kosci ludzkie. Polski chlop wedlug Grossa od razu wiedzial, co dokonywalo sie w obozach niemieckich. A alianci, mimo konkretnych meldunkow i dowodow od polskich kurierow i wywiadu niestety nie potrafili zrozumiec co jest grane. Tacy tepi... A polski chlop od razu wiedzial...
Grupka prymitywnych wiesniakow, slyszac jakas plotke, ze oto ktos gdzies na terenie obozu zakopal ‘skarb’, moze ukryl cos ze swojej bizuterii, zaczela mozolnie przeszukiwac teren. Nie zastanawiajac sie nad niczym, ot glupki wiejskie...
A Gross juz dokonal skoku myslowego i mowi o dolach kopanych do 10 metrowej glebokosci. Zeby znalezc co? Kawalek metalu??? Przeciez nawet chlopi wiedza, ze trudno znalezc jest igle w stogu siana. A okruch metalu w 10 metrowym dole??? Myslalem ze nasza wlasna pani minister Kopacz wykazala sie juz niesamowita wyobraznia, marudzac o polu przekopanym i przesianym do glebokosci jednego metra, ale Gross to Gross.
Nie metr, nie dwa ani nawet piec... Dziesiec metrow.... Chlopina pomyslal, ze skoro mu placa za pisanie, to on dolozy, zeby bylo lepiej. Czemu nie dwadziescia ?
Ciekawe, ze Gross nie zajal sie tym co robili Niemcy konkretnie w tej sprawie, no i nie sprawdzil ile tego zostalo w sejfach Szwajcarskich. No tak, ale tamci, wedlug Grossa, ‘nie wyssali’ z mlekiem matki tego samego, co Polacy...
Ale Gross tez czlowiek i zarobic musi. Tak czy owak. Na tym lub na tamtym. Obojetne.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)