Łodz powinna byc kompletnie autonomiczną enklawą i tego domaga sie narod łodzki.
Jak narazie jeszcze cicho i spokojnie, ale fala tego dązenia niczym tsunami przewali sie przez wszystkie media.
Nie mozna się zgodzic, aby cięzka praca włokniarek łodzkich subsydiowala resztę kraju, a szczegolnie Sląsk, Warszawe, Wybrzeze od Szczecina po Krynicę Morską, Podlasie, Wielkopolske i Krakow z przyleglosciami, o Mazurach nie wspomnę. No i Lowicz, Skierniewice i Koluszki.
Łodz zawsze byla europejska, swiatowa, mieszkali tu od zawsze Zydzi, Niemcy, Rosjanie, paru Polakow i wszyscy mieli palace i majątki, ktore zostały bezprawnie zagarnięte przez panstwo i pieniądze przeznaczone na regiony wymienione powyzej. Kazdy prawie Łodzianin mial fabrykę, albo rzeczkę na swoj uzytek i konto w banku, albo u sąsiada. U sąsiada byly zawsze najlepsze procenty. Dla niego.
Za same odszkodowania Łodz moglaby utrzymywac sie z odcinania kuponow, a kazdy mieszkaniec Lodzi mialby zapewniony chleb i igrzyska w postaci festiwalu czterech kultur i trzech zaborcow. Mamy wlasne lotnisko, szybki tramwaj i mielismy miedzynarodowy festiwal filmowy. Chcemy do swiata i chcemy z Polski. Łodzkosc to europejskosc i swiatowosc.
Narod łodzki, chociaz nigdy o tym nie mowił, ale naprawde chce autonomii bo eeee, tego, no...
Jak narazie.
Potem zobaczymy.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)