W rozmowie z MO w Kropce nad i dzisiaj usłyszalem głos ptaszyny, a konkretnie pana marszałka Schetyny, ze jego skromnym zdaniem - wypowiadanym wyuczonym i nakazanym przez spin doktorkow i PRowcow cichutkim i spokojnym glosem - ze prezydent Lech Kaczynski 'nie zasługuje na pomnik', bo 'nie ma zaslug'...
Smiem nie zgodzic sie z panem Schetyną, bowiem prezydent, ktory ginie wypełniając obowiązki panstwowe, ktory ginie w misji uczczenia bohaterow polskich zamordowanych przez NKWD w Katyniu ma prawo i do pochowku na Wawelu i do pomnika. Po prostu - jako pierwszy tragicznie zmarły prezydent wolnej Polski. Pomijając juz to, ze był to czlowiek o wyjątkowo szerokich horyzontach, ze miał konkretną ideę panstwowosci, ze słuzył Polsce przez wiele lat, od poczatku ruchu Solidarnosci, poprzez wiele waznych funkcji publicznych takich jak jak prezes NIK, minister sprawiedliwosci, prezydent Warszawy i wreszcie prezydent RP.
Dla kontrastu chciałbym wiedziec jakie zasługi ma pan 'kurwa ja cie wykoncze' Schetyna i czym zasłuzył sobie na funkcję marszałka sejmu poza tym, ze jest kolegą Mirka Drzewieckiego, Donalda Tuska, Ryska Sobiesiaka i paru innych znanych osob, czego takiego dokonał dla Polski, poza tym, ze był szarą eminencją partii walczącej zaciekle z Lechem Kaczynskim i rzadem PiS ? Czym wsławił sie, poza otarciem o afere hazardowa? No i moze lekkim naciskiem na kolegę swojego Donalda, ktory chciał nie chciał przyznał mu stanowisko marszałka, bo przeciez nie chciał z kolei aby Schetyna spełnił jedną ze swoich obietnic (jak wyzej)...?
Nie zapominam o działanosci marszałka Schetyny w opozycji demokratycznej, ale takich bylo wielu.
Konkretnie 10 milionow.
Wiec czym to, poza układzikami partyjnymi, zasłuzył sobie pan marszalek na stołek?
Moim zdaniem nie zasługuje na stanowisko marszałka, podobnie jak i jego kolezka, wulgarny pan Niesiołowski spod znaku jadu i zołci...
Natomiast Lech Kaczynski to zdecydowanie inna, lepsza klasa polityka i pomnik dla niego jest jak najbardziej zasłuzony.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)