1. Prezydent Obama pojawil sie w Warszawie w dobrej formie i doskonalym humorze i nastroju.
2. Jechal przez upiornie opustoszale miasto, cos jak centrum Bukaresztu za Caucescu, zanim go rozstrzelano.
3. Nigdy jeszcze nie widzialem tak licznej kolumny samochodowej odwiedzajacego goscia. Dluzsza niz karawana wielbladow na przeprawie przez sahare.
4. Mile zaskoczyl romowa z weteranami pod Pomnikiem Nieznanego Zolnierza.
5. Zabawil dlugo pod Pomnikiem Bohaterow Ghetta Warszawskiego, usmiech pani prezydent miasta jak przyklejony, szczekoscisk gwarantowany.
6. Serdeczne powitanie z prezydentem Komorowskim, chociaz kamery nie pokazaly wszystkiego z Krakowskiego przedmiescia.
7. W palacu jakis balagan, nerwowka, mazurek na fortepianie ni z tego niz owego, otwieraja sie drzwi, ktos wchodzi, ktos wychodzi, slowem 'mess'.
8. Prezydent Komorowski powital wszystkich na roboczym dinnerze / working obiedzie - widac ze pobiera nauki jezyka angielskiego.
9. Reka obstawy na obiektywie kamery - myslalem, ze za chwile zaczna palowac i lac woda...
10. Walesie nie pasuje na jutro, wiec pies mu morde lizal... Nie pierwszy raz kompromituje Polske, a Balcerowicz na Ksiezycu (w Szwajcarii), nie dojedzie biedaczek, bo sie zmeczy. Taki zawistny o to stanowisko w Funduszu...
Ogolne wrazenie: lekki balaganik, mnostwo 'waznych' ludzi na 'waznych' pozycjach, Siwiec w TVN wygaduje glupstwa, za duzo nadziei zwiazanych z tak krotka wizyta.
Wladza na wszelki wypadek pozamykala juz nie tylko stadiony, ale i pol miasta i niepokornych internautow, panienki w Mariottcie maja dzisiaj przechlapane, ciekawe beda fotki w jutrzejszej prasie zagranicznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)