W Londynie i innych miastach Brytanii (nie Wielkiej, bo taka przestala byc dawno) mozemy na zywo ogladac rezultaty polityki integracji rasowej oraz rezultaty obnizenia rangi wychowania w tradycyjnej rodzinie, porzucenia dyscypliny wychowawczej w szkolach, rozluznienia obyczajow oraz lagodzenia prawa w stosunku do przestepcow oraz panowania tzw poprawnosci politycznej.
Grupki mlodocianych chlystkow, zlodziei, bandytow, rozrabiakow, ich glupawych, czesto nieletnich panienek zaczely demolowac niektore dzielnice i ulice w Londynie i innych miastach. Celem atakow jest cokolwiek, od KFC i McDonalda, po restauracje, biura, wszystko co ma szklane okna lub wystawy, ale szczegolnie sklepy z obuwiem sportowym, elektronika i z dywanami.
Pierwsze dla rozroby i zabawy, drugie poniewaz mlodziez chce zdobyc nowe trenery i inne artykuly sportow (Just Do It...), trzecie dla zdobycia laptopow, kamer i innych urzadzen (na Tottenham laptopy sprzedawana za rogiem po 20 funtow), a ostatnie dlatego, ze dywany sie kurewsko dobrze pala, razem z budynkiem i okolicznymi mieszkaniami.
Na Ealingu doszlo do tego, ze grupy wyrostkow wkopywaly drzwi do mieszkan prywatnych terroryzujac mieszkancow i kradnac jesli cokolwiek znalazlo sie pod reka.
Jednym slowem ubaw, cos sie dzieje, mozna zarobic.
Policja jest jak na razie stlamszona, bo nie ma odpowiedniej ilosci ludzi, sprzetu, pozwolenia na zdecydowana akcje. Do Londynu wracaja pospiesznie z wakacji premier i burmistrz . Rozroby roznosza sie powoli na caly kraj.
Zaczelo sie od 29 letniego ciemnoskorego debila, ktory nalezal do gangu zlodziei samochodow i przy probie aresztu zaczal strzelac do policjantow. Jednego od chyba smierci uratowalo radio w klapie w ktorym utknela kula. Policja oddala dwa strzaly przy okazji zabijajac bandyte. Protesty rodziny przed komenda policji zamienily sie w rozrobe w Tottenham. Wszystko nastepne to kopie.
Ale jak ma nie dochodzic do takich sytuacji, skoro uznano kiedys, ze bandytow nie nalezy zbyt surowo karac,m raczej dawac im szanse, skoro uznano kiedys, ze rodzina bez ojca, z samotna matka, jest rownie dobra jak tradycyjna rodzina z ojcem, skoro w szkolach nie ma dyscypliny, a samotne matki bywaja najwuekszymi wrogami wszelkiego rodzaju autorytetow i wladz i czesto prowadza wojny z nauczycielami o swoje pociechy, ktore przejawiaja bandyckie charaktery juz od wieku przedszkolnego...
Ciecia budzetu policyjnego sprawily, ze jest coraz mniej posterunkow, policjanci znikneli z ulic, nie ma wystarczajacej ilosci policjantow w miastach, brakuje sprzetu, bandyci wiedza, ze sa bezkarni, bo nie ma ich kto lapac, a jak juz ktos ich zlapie to maja wszelkie prawa i zawsze znajdzie sie ktos, kto bedzie sie za nimi wstawial, a kary sa smiesznie niskie, darowane w polowie i praktycznie reszta spoleczenstwa, czyli frajerzy, mozemy ich pocalowac...
Bez wzgledu na piski jakie sie podniosa uwazam, ze jedyna metoda jest polityka twardej reki w stosunku do rabusiow i zlodziei, zaostrzenie kar i rezimu wieziennego tak, zeby wypuszczony modlil sie do Boga aby wiecej tam nie wrocic, umozliwienie policji strzelanie do buntownikow i rabusiow gumowymi kulami celem obezwladnienia ich, automatyczny areszt na 3 miesiace i obciazenie bardzo surowymi karami finansowymi, ktore w przypadku niemoznosci splacenia odrabiane bylyby w wieziennych zakladach pracy tak dlugo, az zostana splacone. Zero tolerancji, to jedyne rozsadne haslo jesli chodzi o tych, ktorzy zaklocaja porzadek publiczny w taki sposob i ztych powodow (rabunek).


Komentarze
Pokaż komentarze (22)