Nieoficjalnie wiadomo, że polski Rząd sprzedawał broń libijskim powstańcom wiosną tego roku, a nasi oficerowie są w oddziałach NATO do operacji libijskiej. Według niepotwierdzonych informacji, Polska kilka miesięcy temu dostarczyła broń dla powstańców w Libii.
Ciekawe jak byly prowadzone negocjacje.
Skad Polscy handlarze bronia wiedzieli, ze trafia ona w'odpowiednie' rece? W jaki sposob to weryfikowano?
Jak uzyskiwano zaplate za bron??
Ciekawe, ze z jednej strony potepiamy handel bronia, co podtrzymuje na swiecie konflikty zbrojne, terroryzm, a z drugiej strony dostraczamy bron 'powstancom'....
Dla jednych powstancy i bojownicy, dla drugich terrorysci.
Ile z tych powiedzmy AK-47 zostalo w Libii, ile posluzy do morderstw w innych krajach Afryki??
Jakimi pieniedzmi placono polskim handlarzom broni? Pochodzacymi z handlu ropa (skad takie u powstancow?) czy handlu narkotykami? Czy moze z burdeli europejskich, albo zrabowane komus??
Wszystko dzialo sie za zgoda rzadu RP.
Aha, czyli w porzadku. Ale czy za jakis czas swiat nie bedzie nam wypominal to, tak jak wypoina sprawe rzekomych wiezien CIA w Polsce, ktore w koncu tez byly udostepnione za 'zgoda wladz'. Przeciez CIA nie otworzylo sobie wiezien w Polsce ot tak sobie...
Czy nasz rzad wie co robi, czy ulegl 'chlopcom' z dawnej WSI. A co na to prezydent RP ? Popieral??
Logika podpowiada, ze w takim razie bron z Polski jest oferowana tez w Syrii, moze byla oferowana w Egipcie i kto wie gdzie jeszcze.
Kto tak naprawde rzadzi teraz w Polsce???


Komentarze
Pokaż komentarze