Tusiu wymyślił sobie z PR, że jak zdymisjonuje Klicha to mu przybędzie.
Kulą w płot.
Rodacy są na urlopach i mają w nosie, że nie ma już w resorcie pana psychiatry.
Konsekwencje jego działalności będą jednak znacznie trwalsze.
Nasza armia nie ma pieniędzy, nie ma sprzętu i nie ma zbyt wielu specjalistów.
W zeszłym roku odeszło ich 2 tyś. bo wojsko daje coraz mniej, a firmy prywatne chętnie zatrudniają
zdyscyplinowanych i wykształconych specjalistów płacąc im zresztą znacznie więcej.
W wypadku wojny(24 godziny) po wybiciu reszty specjalistów nie będzie nawet komu
szkolić pospolitego ruszeniai będziemy mogli się "honorowo" poddać.
Gratuluję profesjonalizacji armii panie Klich.
Panie były ministrze, mam jedno życzenie i prośbę zarazem.
Proszę wziąść na terapię kolegę Tusia.
Wam wyjdzie to na zdrowie, a Polska będzie miała szansę na
poważnie zadbać o swoją obronność, bez was.
Kwiatów nie będzie :)



Komentarze
Pokaż komentarze (4)