Położyli dzisiaj generałowie głowy w imię ofiary, której nie chcą złożyć politycy PO.
Z czego taki wniosek?
Ano z tego, że kazano im zamiatać pod dywan niedomagania w polskiej armii, rozkaz to rozkaz - wykonali.
Teraz zostali za wykonanie rozkazu zostali zdymisjonowani.
Kazano im rezygnować z wydatków, to rezygnowali.
Teraz zostali za wykonanie rozkazu zostali zdymisjonowani.
Kazano im - w końcu jest podobno cywilna kontrola nad wojskiem (?) - fałszować dane o szkoleniach, wydatkach na dodatkowe niecertyfikowane salonki w samolocie, coby było dobrze, to fałszowali.
Teraz zostali za wykonanie rozkazu zostali zdymisjonowani.
Ma być cacy, bo minister Klichu tego chce i Tusiu tego chce
Gen. Skrzypczak się wyłamał i za to go szanuję, że nie podżyrował własnym nazwiskiem
jakośtobędziostwa Pana Klicha z panem Tusiem.
Kolejna nauczka dla wojskowych - z politykami nie wychodzi się dobrze nawet na zdjęciach.
Tylko co robić teraz? Wykonują rozkazy polityków, żle.
Nie wykonywać to wywalą dyscyplinarnie lub przeniosą gdzieś.
I tak źle i tak niedobrze.
Gratuluję Tusiowi umiejętności podtrzymywania morale w podległym mu Wojsku Polskim.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)