Poseł PJN Wiesław Kilian będzie kandydatem PO do Senatu z okręgu świdnicko-wałbrzyskiego.
Wypadałoby przypomnieć jego drogę do Platformy.Poseł V kadencji, w kadencji VI nie dostał się do sejmu. Ale był Smoleńsk - zginęła posłanka Aleksandra Natalli-Świat i Poseł zastąpił ją w parlamencie. W wyborach samorządowych poparł kandydata Platformy na prezydenta Wrocławia - Sławomira Piechotę, dlatego został wykluczony z PISu. Wtedy przeszedł do kluzików. Obecnie z rozbrajającą szczerością mówi: "Jeśli będzie decyzja klubu PO o tym, że mam zrezygnować z klubu PJN, to najprawdopodobniej taką decyzję podejmę."
Nie ma to praktycznie żadnego znaczenia - oczywiście jeśli wystąpi z klubu to zrobi się z niego koło, bo posłów będzie tylko 14. Niesie to za sobą pewne ograniczenia finansowe, ale przecież to koniec kadencji.
Tylko taki lekki niesmak zostaje - bo za głupotę niektórzy - myślę o pozostałych kowalikach zapłacą. Za podłość dostaje się tylko nagrody. No, chyba, że wyborcy jednak będą mieli coś do powiedzenia.
Ufka we własnej osobie :)
Skąd czytacie
A tyle czyta teraz :)
/
" />
Złota myśl RRK
PSL nie musi - PSL CHCE! Nie opuszcza się zwycięzcy - co najwyżej można się z nim targować i więcej uzyskać. A co ma PiS do zaoferowania PSL? Swoją nędzną koalicję z SLD? Odpowiedz sobie sama - czy lepiej dzielić łupy na trzy, czy na dwa?
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka