Jan Śpiewak świętuje po decyzji sądu w sprawie Janusza Palikota i Kuby Wojewódzkiego – przedsiębiorcy za promowanie swojego alkobiznesu będą musieli zapłacić kolejno 450 i 400 tysięcy złotych grzywny. Aktywista podkreśla, że celebryci reklamujący alkohol w internecie powinni być surowo karani. - To są po prostu ludzie absolutnej patologii - uważa.
Jan Śpiewak od lat konsekwentnie występuje przeciwko wszechobecnym reklamom alkoholu, w których nierzadko występują osoby ze świata mediów i show-biznesu, promując własnym wizerunkiem różnego rodzaju trunki. Znany warszawski aktywista otwarcie piętnuje celebrytów współpracujących z browarami i gorzelniami – przed kilkoma dniami poruszenie w sieci wywołały jego ostre słowa w kierunku Jerzego Owsiaka, który w kooperacji z piwem Tyskie wydał specjalną linię napojów sygnowanych logiem Pol’and’Rock Festival.
Spór Śpiewaka z Wojewódzkim i Palikotem
Największy rozgłos Śpiewakowi zapewnił spór sądowy z Januszem Palikotem i Kubą Wojewódzkim, dawnymi wspólnikami w biznesie alkoholowym, którzy do promocji swojej marki wykorzystywali media społecznościowe. Z ustaleń śledczych wynika, że były Palikot i Wojewódzki zamieścili w sieci aż 276 nielegalnych reklam napojów wyskokowych.
Ostatecznie sąd nałożył na nich dotkliwe kary finansowe: Palikot został obciążony grzywną w wysokości 450 tys. zł, a Wojewódzki – 400 tys. zł. Warszawski sąd uznał, że ich działania naruszyły przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Prokuratura zarzuciła obu mężczyznom świadome prowadzenie reklamy napojów alkoholowych, co stanowi przestępstwo zagrożone surowymi sankcjami. Wyrok sprzed dziewięciu miesięcy został właśnie prawomocnie utrzymany w mocy.
“Mam nadzieję że ten wyrok ośmieli prokuraturę do ścigania tych przestępstw, powstrzyma celebrytów od reklam i pokazuje że tylko my obywatele oddolnie możemy walczyć z patologią. Bo politycy siedzą w kieszeni lobby alkoholowego” – skomentował wyrok sądu Śpiewak.
"Alkopatusy" przegrały w sądach
W ostatnim wywiadzie dla “Wirtualnej Polski” aktywista wyraził radość z wyniku procesu. Śpiewak wprost określił Palikota i Wojewódzkiego mianem “alkopatusów”, zarzucając im cyniczne wykorzystywanie biznesu alkoholowego dla własnych zysków. Działacz wypomniał też byłemu politykowi dopuszczenie się oszustw finansowych.
– Bardzo się cieszę, że tych dwóch panów, których nazwałem alkopatusami, bo to są po prostu ludzie absolutnej patologii, zostali ukarani najwyższymi grzywnami w historii. Nigdy do tej pory takie grzywny nie zostały wymierzone. Z kosztami sądowymi to jest blisko pół miliona złotych. Myślę, że to zaboli nawet Kubę Wojewódzkiego, który jest osobą bardzo bogatą. Janusza Palikota również, myślę, to zaboli. Były to osoby, które cynicznie wykorzystywały reklamy. Na tym oparły cały swój biznes, który, przypomnijmy, okazał się, jak wiele na to wskazuje i prokuratura też wskazuje, piramidą finansową. Zniknęło blisko 300 milionów złotych, a oni oparli cały ten biznes na nielegalnym promowaniu alkoholu w internecie, więc dobrze, że te grzywny zostały im wymierzone, dobrze, że to się uprawomocniło – stwierdził Śpiewak.
Palikot splajtował
W czerwcu 2023 roku Komisja Nadzoru Finansowego skierowała do prokuratury zawiadomienie dotyczące osób poszkodowanych, które zainwestowały w biznes alkoholowy Janusza Palikota. Pomimo upływu terminu spłaty, wierzyciele nie odzyskali należności, których łączna kwota wynosi około 70 mln zł. Były polityk usłyszał w tej sprawie osiem zarzutów – siedem z nich dotyczy oszustwa, a jeden przywłaszczenia mienia.
O popełnienie oszustwa oskarżono również jego współpracowników: Przemysława B. oraz Zbigniewa B. W grudniu 2024 roku sąd ogłosił upadłość spółki Manufaktura Piwa Wódki i Wina.
Fot. Jan Śpiewak/Facebook
Salonik24
Inne tematy w dziale Polityka