17 obserwujących
112 notek
55k odsłon

POWSTANIE LISTOPADOWE BYŁO ZBRODNIĄ

W 1821 roku, Polacy się tak wspaniale samo rządzili, że Królestwo Polskie stanęło na skraju bankructwa. Car Aleksander zapytał wtedy czy Polacy na pewno sami chcą zarządzać swoim państwem. Przypadki łamania konstytucji miały raczej nikłe znaczenie dla codziennego życia większości mieszkańców Królestwa. Słusznie papież Grzegorz XVI potępił powstanie, co nie mieści się w głowach wielu łże-katolikom.

Stańczycy i Grono Krakowskie

„Wyżej nad wolność, wyżej nawet nad niepodległość narody, chcące pozostać cywilizowanymi, cenić powinny sprawiedliwość, porządek i moralność”; „...wszystko to bowiem bałamuci tylko zamiast oświecać, a pytam czy wszystkich nieszczęść od lat już kilkunastu nie był przyczyną spisek przerywający periodyczne roboty tych ludzi, co są zdrowiem i sumieniem narodu. Wkrada się do szkoły, chwyta chłopię ledwo młodzieńczych lat dochodzące, zatruwa jego serce, nadyma pychą, pozbawia indywidualności, robiąc cudzym narzędziem: cały ustrój moralny już tam zamglony, tak że w tym promyku cnoty od zbrodni często rozeznać nie może.”

Postępowa Pedofilia

Na fali rewolucji 68' roku postępowcy zaczęli określać ochronę dzieci jako patriachalną, a karanie pedofilów jako reakcyjne. “The notion of child protection was [deemed] patriarchal and denounced as a danger to the child’s personal integrity,” “[O]pponents of pedophilia were accused of being ‘reactionary’ and pedophiles were redefined not as guilty of sexual abuse but as victims, like homosexuals, of ‘retrograde’ legislation” “pedophilia was considered a sexual orientation … It was all part of a vision of freedom.”

Inflacja demoralizuje i niszczy charaktery

Polski cel inflacyjny wynosi 1,5-3,5 proc. Powinien wynosić 0%. Po co mam oszczędzać, jeśli pieniądze które odłożę będą topnieć jak śnieg na wiosnę. Przez bankiero-kretynów, polityków i zwolenników wielkich wydatków państwowych (którzy uwielbiają fundować nam inflację) proces oszczędzania i zdobywania majątku degeneruje się do hazardu i loterii.

Alfred Kinsey i zakłamane podstawy rewolucji seksualnej

Jego badanie statystyczne opierało się na 11240 wywiadach, a próba badawcza składała się min. spośród: więźniów osadzonych za gwałty (25%) i męskich prostytutek (5%), bywalców klubów gejowskich (10%). Za małżeństwa Kinsey uznał każdy nieformalny związek osób spotykających się co najmniej przez rok. Reakcje dzieci opierał min. na relacjach pedofilii. Wynik badań zrobionego w dużym stopniu na dewiantach i wykolejeńcach ekstrapolował na całe społeczeństwo. Głosił tezę że konserwatywne obyczajowo społeczeństwo jest hipokratyczne w świetle jego badań.

Bzdura Roe vs Wade

W 1969 roku Norma McCorvey chciała usunąć ciąże po przygodnym seksie z nieznajomym, więc skłamała, że została zgwałcona przez 3 mężczyzn i kobietę. Wykorzystując empatię dla „zgwałconej” dojechano do sądu najwyższego. Tam sędziowie uznali że aborcja (w pewnych ramach) jest konstytucyjnym prawem, chociaż konstytucja USA nic o aborcji nie mówi. Sędziowie zastosowali kreatywną interpretację i wymyślili „prawo do prywatności”. Przeskoczenie z prawa do prywatności do prawa do aborcji to niezła akrobatyka umysłowa. Oparto się na 14 poprawce do konstytucji, a dokładniej na fragmencie „nor shall any State deprive any person of life, liberty, or property, without due process of law”, z czego wyciąga się „prawa fundamentalne/podstawowe”. Teoretycznie takie prawo powinno być “deeply rooted in the Nation’s history and traditions”, czego nie można powiedzieć o aborcji. Sprawa rozstrzygnęła się dopiero w 1973, więc McCorvey nie zdążyła zrobić aborcji przed porodem. Oddała dziecko do adopcji. Potem miała wyrzuty sumienia i próbowała unieważnić ten wyrok, oraz odnaleźć swoje dziecko, ale obie rzeczy się nie udały. Sąd najwyższy USA okazał się upolitycznioną instytucją luźno i kreatywnie podchodzącą do samej konstytucji. Liberalizację aborcji narzucono 48 z 50 stanów. Teraz sąd najwyższy USA z konserwatywną większością planuje obalić ten prawny bubel.

Merytoryczne przekłamania w naukowej dyskusji o karach fizycznych w wychowaniu dzieci

Twierdzenia że coś jest udowodnione naukowo są do zweryfikowania. Jednoznaczna szkodliwość kar cielesnych nie jest udowodniona naukowo, przynajmniej na podstawie badań nie starszych niż 2000r, ani nie na podstawie meta analizy Gershoff z 2002r. Są też nowsze badania jak (Gershoff i Grogan-Kaylor 2016), ale jeszcze się w nie nie zagłębiłem. Eksperci też mogą być ideologicznie zaangażowani, czy mogą posiadać silne przekonania, szczególnie w tak budzącej emocje kwestii, jak kary cielesne wobec dzieci. Liczne twierdzenia że „coś jest udowodnione naukowo” są bez pokrycia, a wyśmiewanie kwestionowania ekspertów, czy podważania badań jest postawą nienaukową. Złudzenie publikacyjne, tendencyjność publikacyjna i efekt szuflady są plagą w nauce.