Lavoisier był ojcem chemii nowoczesnej. Jako pierwszy podał skład chemiczny wody oraz powietrza. Odkrył rolę tlenu w podtrzymywaniu życia i ognia, oraz w rdzewieniu metali; Obalił teorię flogistonu; napisał pierwszy nowoczesny podręcznik chemii oraz założył najstarsze naukowe czasopismo chemiczne „Annales de Chimie”. Utrzymywał się z bycia poborcą podatkowym, przez co został przez francuskich rewolucjonistów skazany na gilotynę w 1794. Na prośbę uczonego, by egzekucję przesunąć o kilka dni z powodu pracy nad eksperymentem naukowym, przewodniczący trybunału rzekł: „Republika nie potrzebuje uczonych”. Miał wówczas zaledwie 51 lat. Podczas egzekucji przeprowadził swój ostatni eksperyment. Umówił się ze swoimi współpracownikami, że gdy jego głowa zostanie odcięta od ciała i będzie okazywana tłumowi - będzie mruganiem dawał znać, jak długo zachowa jeszcze świadomość w tej odciętej głowie. Mrugał przez 15–20 sekund.
Galileusz odkrył plamy na słońcu, góry na księżycu, fazy wenus, księżyce Jowisza i mnóstwo innych rzeczy. Galileusz został skazany na 3-letni areszt domowy w willi Medyceuszy (później przeniósł się jako gość do pałacu arcybiskupiego w Siennie, później do willi Arcetri „Il gioiello”) za nauczanie niepotwierdzone teorii jako niezaprzeczalnie potwierdzonej. Ale później wyprodukowano inną historyjkę: Jest rok 1633. Galileo Galilei, włoski astronom, postawiony przed trybunałem inkwizycyjnym, usłyszawszy wyrok skazujący go na śmierć, wypowiada znamienne słowa „Eppur si muove!” – „A jednak się kręci!”, po czym dumnie wstępuje w stos. Jak pisze Vittorio Messori w książce Czarne karty Kościoła, w powyższą wersję zdarzeń wierzy 30% ankietowanych. A 97% uważa, że inkwizycja poddała Galileusza torturom. Wspomniane badanie zostało przeprowadzone przez Parlament Europejski wśród grupy studentów pochodzących ze wszystkich krajów członkowskich. Galileusz nie był torturowany, nie groził mu stos i nie ma dowodu, że powiedział „a jednak się kręci”. Chyba ciemnoty trzeba zacząć szukać gdzie indziej niż w kościele.
O Galileuszu "uczy się" każde dziecko, o Lavoisierze pamięta się dużo dużo mniej. Być może historia Lavoisiera nie pasowałaby do narracji sympatyków i ideowych krewnych rewolucji francuskiej – demokratów i komunistów, którzy mają dominujący wpływ na edukację i przekaz w kulturze od 100 lat. Siły „postępowe” szczycą się że tylko pod ich rządami tak naprawdę może rozwijać się nauka, a naukowcy są naprawdę szanowani, a z kolej rzekomo kościół prześladuje naukowców. Tezy te są nieprawdziwe.
133
BLOG
Dwóch naukowców - jeden ścięty przez postępowych rewolucjonistów, drugi skazany na krótki areszt domowy przez inkwizycję. Jednak to ten drugi został zrobiony ikoną prześladowania nauki.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)