17 obserwujących
112 notek
55k odsłon
  48   0

Stańczycy i Grono Krakowskie

„Wyżej nad wolność, wyżej nawet nad niepodległość narody, chcące pozostać cywilizowanymi, cenić powinny sprawiedliwość, porządek i moralność”; „...wszystko to bowiem bałamuci tylko zamiast oświecać, a pytam czy wszystkich nieszczęść od lat już kilkunastu nie był przyczyną spisek przerywający periodyczne roboty tych ludzi, co są zdrowiem i sumieniem narodu. Wkrada się do szkoły, chwyta chłopię ledwo młodzieńczych lat dochodzące, zatruwa jego serce, nadyma pychą, pozbawia indywidualności, robiąc cudzym narzędziem: cały ustrój moralny już tam zamglony, tak że w tym promyku cnoty od zbrodni często rozeznać nie może.”

„Przy Tobie, Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy”. - Galicyjski Sejm Krajowy 10 grudnia 1866 roku

„Wyżej nad wolność, wyżej nawet nad niepodległość narody, chcące pozostać cywilizowanymi, cenić powinny sprawiedliwość, porządek i moralność” - Walerian Kalinka

Stanisław Tarnowski

„Próbowaliśmy mówić o szkodliwości spisków i powstań bez warunków zwycięstwa; ogłoszono nas za zdrajców i nieprzyjaciół sprawy narodowej.”

Stanisław Tarnowski w artykule „Królowa opinii” zarzucał prasie galicyjskiej skrajność i nierzetelność w prezentowaniu własnych i cudzych poglądów, społeczeństwu zaś brak odwagi cywilnej, niezdolność do zrozumienia racji przeciwników politycznych i polemizowania z racjami, a nie z osobami.

Józef Szujski

„Powstanie w Krakowie nie wspominało o królu, naczelnikiem został Kościuszko. Ale ów święty Kościuszko, ów patron nowej epoki rozumiał sam jeden w owej chwili strasznej, co król i rząd znaczy, nie dał się pchnąć w ostateczność doktryny kołłątajowskiej, bo wiedział żeby nie zratowała, a zhańbiła” (zabawne że konserwatysta nazywa wroga kościoła świętym)

„Dzisiaj, po skończonym uwłaszczeniu, przyszło do tego, że konspiracja ma absolutną niesłuszność, strona normalnej organicznej pracy absolutną słuszność!”

„Otóż jeżeli ta suma ludzi źle reprezentuje narodowy interes, jeżeli obraża narodowe uczucia, jeżeli się zamyka w egoizmie i kastowości, jeżeli hołduje obcemu obyczajowi lub, co gorsza, honorowi kraju ujmę przynosi, łatwo zdarzyć się może, że żywioły młodsze, gorętsze, a nawet jej samej części składowe puszczają się na niebezpieczną drogę tajemnych związków urastających następnie do rozmiarów organizacji powstańczych.”

„...nie bluźniliśmy przeciw ideałowi niepodległości, który nas nie opuści, dopóki narodem być nie przestaniemy.”

„...była to kwestia roztropności lub nieroztropności, pędzenia na oślep lub wyczekiwania, kwestia młodocianego szału lub męskiej rozwagi…”

„...zastępu ludzi młodych, luźnych, niedoświadczonych, a zarozumiałych...”


Paweł Popiel

(Po powstaniu styczniowym)

„...opinia krajowa po takim srogim doświadczeniu powinna odtrącić ludzi, którzy tylu nieszczęść byli przyczyną, a potępić raz na zawsze spisek. … Różnica pomiędzy mną a p. Szujskim w tym, że rozumie albo rozumieć zdaje się, iż wypadki r. 1863, dziś zwane nieszczęśliwymi, były nieuniknione, że odpowiedzialność za nie na nikogo nie spada albo spada na tych, którzy je chcieli powstrzymać, a ja twierdzę, że były przygotowane z góry, obmyślone przez ludzi lekkomyślnych, fanatyków poświęcających wszystko dla swego ideału, a będących prócz tego narzędziem rewolucji europejskiej. … idzie o to, aby zbawienne dzisiejszego dnia roboty nie były zniszczone przez ludzi, co sami powołaliby siebie na zbawców ojczyzny. Dopokąd by ludzie, co wywoływali ruch 1863 r. jako bohaterowie dobrze zasłużeni ojczyźnie, dopóty szereg katastrof prowadzących nas do przepaści zamkniętym nie będzie. Po co zatem czynić margrabiego Wielkopolskiego odpowiedzialnym za wypadki 1963 r. … Czy margrabia wyrzekł albo słowo o rozcięciu wrzodu – obojętna. Wrzód był, a przygotowywany z dala umiejętnie, konsekwentnie, musiał pęknąć albo być rozciętym.”

„...wszystko to bowiem bałamuci tylko zamiast oświecać, a pytam czy wszystkich nieszczęść od lat już kilkunastu nie był przyczyną spisek przerywający periodyczne roboty tych ludzi, co są zdrowiem i sumieniem narodu. Wkrada się do szkoły, chwyta chłopię ledwo młodzieńczych lat dochodzące, zatruwa jego serce, nadyma pychą, pozbawia indywidualności, robiąc cudzym narzędziem: cały ustrój moralny już tam zamglony, tak że w tym promyku cnoty od zbrodni często rozeznać nie może.”

Zdania wielokrotnie złożone, mnóstwo zbędnych dodatków – ten staropolski styl pisania nie jest ani czytelny, ani miły w czytaniu. 80% tekstu jest zbędnym gaworzeniem i popisywaniem się kwiecistością, dlatego te cytaty są tak pociachane. Wszystkie fragmenty wziąłem z książki „Stańczycy” Marcina Króla z 1985r.
Z początku miałem duże nadzieje wobec Stańczyków, lecz w miarę zgłębiania się w ich pisma rozczarowałem się. Zatrzymali się w pół drogi. Bliżej mi do Szaniawskiego i Popiela.

W książce są tego komentarze pana Króla, z których jeden prezentuje ignorancję demokratów, którym wydaje się że demokracja jest nieodwracalna i nieunikniona:

„W ich systemie myślowym nie było miejsca na (…) zrozumienie tego, że demokratyzacja jest procesem nieodwracalnym… Charakterystycznym przykładem anachroniczności stańczyków były (…) próby walki z postulatem głosowania powszechnego. … walka z postępami demokracji była zarówno z góry przegrana, jak i niemoralna.” - Marcin Król

https://www.youtube.com/watch?v=SbtvOgmGNkU

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale