120 obserwujących
643 notki
759k odsłon
1458 odsłon

Ludobójstwo. Odsłona pierwsza. Precedens i wzór.

Wykop Skomentuj5

WSTĘP.

LUDOBÓJSTWO – „ODKRYCIE” XX WIEKU.

Masowe morderstwa i próby zgładzenia całych społeczeństw i grup ludzi wyróżnionych ze względu na pewne charakterystyczne cechy takie jak rasa, religia, język czy kultura zdarzały się w historii oczywiście już przed XXw. Jednak dopiero po II-ej wojnie światowej powstał termin „ludobójstwo”. Najwidoczniej wyraźniej i jawnie zaistniał wtedy fenomen, który wymagał swojej nazwy, nowego słowa. Co było tym novum? Ową nowością, która lepiej żeby nie zaistniała, była planowość zamierzonej akcji likwidacyjnej opartej na precyzyjnie realizowanym koncepcie, wprowadzanym w życie przy zastosowaniu różnorodnych środków technicznych i narzędzi. Podsumowując, wkład XXw. w dzieje bestialstwa i „nowoczesnego” ludobójstwa można streścić tak:

1. racjonalność ślepo dążąca do celu oraz planowość eksterminacji

2. język przygotowujący morderstwo poprzez najpierw wykreowanie a później odhumanizowanie ofiar

3. system ideologiczny przykrywający pojęciowo dążenia imperialne

4. zacieranie śladów za pomocą ad hoc zmienianego prawa

5. bogactwo procedur biurokratycznych umożliwiających zamianę odrażającego procederu w zwykłą rutynę.

 

Takimi refleksjami się kierując i analizując przebieg eksterminacji Ormian, Ukraińców, Żydów i Polaków, utworzył polski prawnik Rafał Lemkin (1900–1959) w 1944 roku nowe pojęcie - ludobójstwo (genocide), dodając do greckiego słowa genom – lud, rasa przyrostek -cide (od łacińskiego caedere – zabijać). Co ciekawe, Lemkin zaproponował rozszerzenie definicji ludobójstwa o kulturowe ludobójstwo twierdząc, że określona grupa nie może nadal istnieć, jeżeli zniknie jej duchowa i moralna jedność oraz podkreślając, że niszczenie kultur jest tak samo katastrofalne w skutkach dla cywilizacji, jak fizyczna eliminacja narodów. Ostatecznie jednak ta propozycja rozszerzonej definicji została odrzucona, chociaż wciąż powraca ona w dyskusjach teoretyków prawa, np. dotyczących polityki asymilacji ludów autochtonicznych stosowanej przez mocarstwa kolonialne. Zwalczanie dialektów czy wierzeń religijnych, częstokroć sankcjonowane prawnie, obowiązkowa „edukacja” autochtonów, prowadzona w duchu obyczajowości i kultury przeciwstawnej do ich własnej, stopniowo prowadzi do całkowitego „rozwiązania się” grupy jako takiej, w konsekwencji powodując jej śmierć kulturową, anihilację. 

Zanim powstał termin „ludobójstwo” istniało pojęcie „zbrodnia przeciw ludzkości”, ale było ono mało precyzyjne. Już w 1946 roku „ludobójstwo zostało użyte w akcie oskarżenia zbrodniarzy hitlerowskich przed Trybunałem Norymberskim, chociaż żaden z nich nie został skazany za ludobójstwo Żydów.

 

PIERWSZE LUDOBÓJSTWO XXw. – ZAGŁADA ORMIAN

1. Chrześcijanie – kłopotliwi obywatele. Pierwsze rzezie i testowanie opinii międzynarodowej.

Ormianie to starożytny naród, szczycący się 3000-letnią historią. Jednocześnie to najstarszy chrześcijański naród na świecie - chrzest przyjęli w 301 r. n.e.

Druga połowa XIX wieku to wielki wzrost świadomości narodowej Ormian, co szczególny niepokój budziło w Turcji. W kraju tym od czasu manifestu, wydanego w 1839 r. w Gülhane, Ormianie jako chrześcijanie mieli teoretycznie zagwarantowaną wolność wyznania i posiadania prywatnej własności. W praktyce jednak wydani byli na bezkarność urzędników i wojskowych tureckich, którzy w brutalny, często krwawy sposób dokonywali grabieży majątków ormiańskich. Grabieże potęgowało przekonanie o zamożności Ormian, trudniących się kupiectwem lub bankierstwem.Grabieżom nie przeszkodziło ani wydane potwierdzenie postanowień manifestu z Gülhane, ani zatwierdzenie w 1863 r. praw narodowościowych, przygotowanych przez samych Ormian. Nie przeszkodziły też interwencje państw europejskich, do których przez swoich dyplomatów i kupców docierały informacje o prześladowaniu chrześcijan w imperium otomańskim.

W 1877 r. wybuchła wojna Rosji z Turcją, toczona na Bałkanach i na Zakaukaziu. Ormianie, licząc na opiekę chrześcijańskiego władcy, poparli wkraczające wojska rosyjskie, często służąc ochotniczo jako przewodnicy i zwiadowcy. Po zwycięskiej dla Rosji wojnie próbowano wprawdzie do traktatów podpisanych w 1878 r. w San Stefano i w Berlinie wprowadzić ochronę praw Ormian, ale i to - wobec skandalicznej postawy Anglii - nie przyniosło zmiany tragicznej sytuacji. Co więcej, wzbudziło u władz tureckich przekonanie o istnieniu poważnego problemu państwowego w postaci tzw. kwestii ormiańskiej, czyli problemu Ormian-chrześcijan, którzy stali się kłopotliwymi obywatelami.
Rozwiązanie tej "kwestii" stało się więc kluczową sprawą dla kolejnych władców Turcji. Rozwiązanie to jednak szło nie w kierunku ochrony praw mniejszości chrześcijańskiej, ale w kierunku odwrotnym, czyli w kierunku eksterminacji ludności ormiańskiej. Pierwszym krokiem stało się formowanie specjalnych oddziałów żołnierzy tureckich, których zadaniem było mordowanie cywilnej ludności chrześcijańskiej. Ostatnie lata XIX wieku, począwszy od 1895 r., przyniosły pierwsze masowe rzezie dokonywane na Ormianach przez owe oddziały specjalne. Mordów dokonywali także Kurdowie, których, w myśl zasady "dziel i rządź", udało się władzom skłócić z Ormianami. W samym tylko Konstantynopolu zamordowano 10 tysięcy Ormian. Niektóre miasta ormiańskie w zachodniej Armenii (dzisiejsza Turcja wschodnia) broniły się zażarcie, ale pozbawione pomocy z zewnątrz padły pod naporom siepaczy tureckich i kurdyjskich. W 1896 r. zdobyte zostały ostatnie miasta: Wan i Waspurakan. Zginęło w nich 20 tysięcy Ormian. Wymordowano wszystkich mężczyzn powyżej 10. roku życia, a kobiety gwałcono. Łącznie w trwającej ponad rok rzezi zginęło wówczas prawie 300 tysięcy osób, w tym wiele kobiet i dzieci. Z kolei 100 tysięcy osób szukało ratunku, uciekając do krajów sąsiednich.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale