122 obserwujących
631 notek
727k odsłon
1789 odsłon

HAIKU – POZNANIE INTUICYJNE I PROSTOTA SYMBOLU

Wykop Skomentuj21

HAIKU – POZNANIE INTUICYJNE I PROSTOTA SYMBOLU
(łączenie rozdzielonego)

1. "Haiku is made by bringing disparate objects together."
[Basho]
2. “Of course, haiku is a verse form that thrives on ambiguities”
[prof.Makoto Ueda]
3. “(…)grasp the very depth of the nature of kireji on your own”
[Basho]
4. "Haiku may well be nonexistent"
[Basho]


"To przeważnie nie są haiku, raczej haiku-images (anglosaskie haiku,utwór haikupodobny).
Mozna to wykazać bez trudu. Ale mi się nie chce". - napisał na blogu Tatarki bloger Floryda.

Niechaj i tak będzie. Z trochę większym trudem można by też wykazać, że poza Japonią (ściślej: poza językiem japońskim) możemy mieć - ex definitione - do czynienia tylko z utworami haikopodobnymi.

Haiku (na tle specyfiki języka japońskiego oraz kultury i mentalności japońskiej) to temat ocean. I równie fascynujący jak ocean. Można uprawiać surfing, ale tu raczej by trzeba co najmniej batyskafu i lat przeznaczonych na wyprawy źródłoznawcze. Ponieważ bloger Floryda jest poważnym autorem i badaczem literatury, erudytą spod pióra którego wyszły tak świetne teksty, jak esej o Kalevali oraz bardzo dobrym poetą (każdy to może sprawdzić w zasobach sieciowych), to nawet jego rzucane mimochodem w komentarzach uwagi zasługują na uwagę i przemyślenia. Tym bardziej, że jest też autorem interesującego tekstu wprowadzającego w tematykę specyfiki haiku.

Pytań, kwestii spornych i aporii jednak po przeczytaniu tekstu o haiku, ma się  może nawet więcej, niż się miało przed lekturą. Ale to nic złego. Powiedzieć można, że tekst jest inspirujący. Zadawanie sensownych pytań to jedna z dróg do wiedzy.

1.RYTM

Kanoniczna postać metrum jako 5-7-5 mor. Ok. To ja podam "kanoniczny" przykład, jak to nawet klasycy łamali tę regułę zmieniając ją na rytm 6-7-5:

    fu-ji no ka-ze ya (6)
    o-o-gi ni no-se-te (7)
    e-do mi-ya-ge (5)
Jest to znane haiku autorstwa Basho.
Nie wiem jaki jest procentowo udział haiku NIE zbudowanych według reguły 5-7-5. Przypuszczam, że stosunkowo mały. Niemniej jednak kanon bywał świadomie łamany i to przez „Ojców Założycieli” sztuki haiku.

2. MOROWY JĘZYK TO I POECI...MOROWI :)

Język japoński należy do języków morowych (tak jak greka, łacina, słowacki, fiński oraz język starosłowiański czyli starobułgarski) a nie sylabicznych. Jak wiadomo języki prozodyczne dzielą się na morowe i niemorowe. W żwiązku z tym symplifikacja ("westernizacja") definicji metrum haiku jako 5-7-5 sylab zamiast, jak podają dokładniejsze opracowania, 5-7-5 mor, jest błędem. Mora (on, onji) to nie sylaba. Jako klasyczny, obrazowy przykład tych różnic podaje się często 4 słowa japońskie, z których każde zawiera tę samą liczbę mor (4), lecz za każdym razem inną liczbę sylab:
    Nippon (ni-p-po-n) - 4 mory,  ale 2 sylaby
    Tokyo (to-u-kyo-u) - 4 mory,  ale 2 sylaby
    Osaka (o-o-sa-ka) -  4 mory,  ale 3 sylaby
    Nagasaki (na-ga-sa-ki) - 4 mory i 4 sylaby

Czy ta odrębność języka japońskiego ma swoje reperkusje w poezji i poetyce japońskiej? Trudno żeby nie miała. Ale to temat nieprosty, dla specjalistów (języki morowe mają także inne typy akcentu). Tu wystarczy, że zacytuję fragment z Milewskiego:
"(...) w językach niemorowyeh jednostką prozodyczna jest sylaba, to w językach morowych jest nią mora, tj. czas trwania sylaby krótkiej w czasie psychologicznym, sylaba długa zaś równa się dwom morom, tj. dwom sylabom krótkim."

Mora jest też podstawą powszechnie stosowanego japońskiego systemu pisma pseudosylabicznego (czyli morowego), nielogograficznego kana (w jego dwóch odmianach: hiragana i katakana), którego sylabariusz stworzył w IXw. buddyjski mnich Kūkai (774-835, założyciel sekty buddyjskiej Shingon).

3. NEOFICI, ADEPCI I PATRIARCHOWIE

Czy satori to warunek konieczny haiku? Wszystko zależy od tego, jak rozumieć "satori", a co do rozumienia kensho oraz satoribyły rozbieżności pomiędzy samymi mistrzami. Szkoła Północna głosiła naukę o "powolnym, stopniowym, krok po kroku" oświeceniu, Szkoła Południowa przeciwnie - naukę o "nagłym" oświeceniu (tongo). Oczywiście dotyczy to Chin, ale jak wiadomo, chińskie nauki były paradygmatem dla Japończyków (różnie różni klasycy haiku podchodzili do chińskiej tradycji, Buson na przykład wyróżniał się nawrotem do czystej chińskiej tradycji, wracał do lektury źródłowych tekstów).
Zresztą ci z mistrzów haiku, którzy nie byli mnichami, jak mieli rozeznać, który uczeń, bądź który klient, bo nauczali też - za opłatą - bogatych kupców i samurajów, który więc zasługuje na przekazywanie mu tajników sztuki i gwarantuje, że nie zwulgaryzuje formy?
To było nierealne. Dlatego sformułowanie, że "satori" jest warunkiem koniecznym napisania haiku, jest zbyt radykalne. Chyba, że - rozumie i definiuje się satori  dość szeroko. Moja nagła reakcja na pańskie dyscyplinujące wejścia - zwracam się tu do blogera Floryda - była głównie spowodowana tym, iż myślałem, że wąsko rozumiane "satori" stawia Pan jako barierę przed wejściem do krainy haiku. Teraz, czytając Pańskie komentarze i widząc - ze zdziwieniem :) - że zaakceptował Pan już 2 haiku powstałe na S24 rozumiem, iż często posługując się słowem "satori" ma Pan na myśli po prostu kontemplatywne nastawienie do opisywanej sytuacji (jak sam Pan pisze: "Bo czym-że jest satori jak nie nagłym wglądem w istotę rzeczy,olśnieniem spowodowanym długą kontemplacją? Albo nagłym,nieoczekiwanym zrozumieniem CZEGOS."). I wtedy wszystko wraca na swoje miejsce i...Jasmina pozostaje wrażliwą kobietą, nie stając się z dnia na dzień patriarchą zen :).
W zasadzie pisząc o haiku należałoby uzywać raczej pojęcia kensho niż satori, gdyż jak pisze Michael S.Diener (japonista z Tokio): "Jest zwyczajem używanie wyrazu "satori", gdy chodzi o oświecenie buddy i patriarchów zen, podczas gdy przy początkowych doswiadczeniach oświecenia, szczególnie tych, które wymagają pogłębienia, raczej mówi się o "kensho".

4. WOLNE HAIKU

Niekanoniczne, swobodne, "wolne" formy haiku czy istnieją w Japonii? Dziwne byłoby, gdyby nie powstały w XXw., wieku rewolucji artystycznych. No i powstały. Twórcą free-style (Jiyuritsu) haiku był poeta Ogiwara Seisensui (1884-1976). Niekanoniczne, swobodne haiku tworzyli też Ozaki Hosai (1885-1926) i Taneda Santoka (1882-1940).
Skoro sami Japończycy poważyli się złamać "święte" reguły, to czy my musimy się bać? Zwłaszcza zważywszy na typową cechę japońskiej mentalności i kultury którą jest bezceremonialna adaptacja obcych wzorców. Adaptacja tak wybiórczo traktująca tradycje innych kultur (Indii, Chin), że japońskie przekłady chińskich dzieł buddyjskich zmieniają się tak, że trudno w nich rozpoznać pierwowzór.   

5. JAK JAPOŃCZYK CHIŃCZYKOWI, TAK POLAK JAPOŃCZYKOWI? :)   

Efekt takiej wybiórczości , jaką przez lata dokonywali Japończycy podczas przejmowania obcych wpływów kulturowych , takiego uproszczenia i stronniczej asymilacji można nazwać "oryginalnością" :). I tak też robią Japończycy. Swoje dowolne transformacje zaczerpniętych z zewnątrz idei nazywają "oryginalnością". Co można uznać za objaw poczucia humoru i niechęci do autorefleksji :). Jak to ujmuje Nakamura:

"Japońscy uczeni często podkreślają oryginalność buddyzmu japońskiego. Oznacza to, że Japończycy znacznie uprościli buddyzm oraz spopularyzowali go w swoim kraju (...). "
"Gdy buddyzm zawitał na Wyspy Japońskie jako synteza religii, sztuki i filozofii, Japończycy przyjęli wobec niego postawę emocjonalną. Wzięli zeń jedynie to, co im odpowiadało."

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale