Marzenie o lataniu jest stare jak ludzkość, ale w dzisiejszych czasach (prawie) wszystko jest juz możliwe, więc nikt się specjalnie nie zdziwił gdy linie lotnicze w ramach reklamy sfilmowały lot samolotu pasażerskiego w asyście dwóch śmiałków lecących z plecakami odrzutowymi. Coś co dawniej mogło się wydarzyć tylko we filmach o Bondzie dzisiaj jest rzeczywistością.
A to nam przypomniało starą i nieco już zapomnianą historię Larrego Waltersa, który też postanowił latać. Kupił krzesło ogrodowe, przywiązał do niego baloniki z gazem, wziął ze sobą pistolecik na śrut – aby, gdy zechce wylądować – strzelać do baloników i w ten sposób zmniejszayć wysokość – i poleciał. Wleciał w zastrzeżoną przestrzeń powietrzną, wywołał zamieszanie w ruchu lotniczym a kontrolerzy musieli odbierać raporty od pilotów samolotów pasażerskich donoszących o tym, że parę kilometrów nad ziemią zobaczyli faceta lecacego na krześle.
Od tego czasu paru innychpowtórzyło ten wyczyn (o ile dobrze pamiętamy jeden, w Brazylii, zabił się) ale Larry Walters na zawsze pozostanie tym, który jako pierwszy poleciał na krześle.
Inne tematy w dziale Technologie