Co zmieni się w polityce Francji? Pyta w Rzeczpospolitej Roman Graczyk. Twierdzi, że po zamachach Francja otrzeźwiała:
Po zamachach w Paryżu lewicowe władze francuskie zapowiedziały działania dotąd kojarzone z programem skrajnej prawicy. Postulaty Nicolasa Sarkozy’ego, a nawet Marine Le Pen przez lata oskarżanej o rasizm, zostają podjęte przez główny nurt mediów i polityki
A konkrety?
Prezydent Françoise Hollande nazwał zamachy wojną i zapowiedział ripostę „bez litości”. To tyleż ostre, co ogólnikowe, ale premier Manuel Valls był znacznie bardziej konkretny. Zapowiedział kroki jak dotąd kojarzone ze skrajną prawicą: wydalenie z Francji radykalnych imammów-obcokrajowców, ale także pozbawienie obywatelstwa imamów, którzy nawołują do nienawiści na tle religijnym, w końcu możliwość prewencyjnego aresztowania domniemanych terrorystów objętych tzw. kartoteką S (zagrażających bezpieczeństwu państwa).
I po co było wymyślać od rasistów tym, którzy byli mądrzy przed szkodą?
Bardzo to ładnie i bardzo byśmy się cieszyli, gdyby okazało się, że Francja rzeczywiście otrzeźwiała. Ale nos, intuicja, mówią nam, że to nie nastąpiło i że po chwilowym szoku wszystko wróci do normy. Wkrótce juz prezydent Hollande ogłosi, że:
- Nie możemy zamknąć drzwi dla imigracji muzułmańskiej bo wtedy by terroryści wygrali,
- Islam jest częścią Francji, będziemy zwalczać islamofobię
- W ramach walki z islamofobią przeznaczymy dodatkowe fundusze na integrację muzułmanów,
- Będziemy walczyć z zagrożeniem dla wartości republikańskich jakim jest nacjonalizm,
- Policja dostanie dodatkowe uprawnienia pozdwalające jej na inwigilację ekstremistów, w tym (a zwłaszcza) tych z Frontu Narodowego,
- Zaostrzymy prawo o posiadaniu broni, tak aby obywatele nie mieli żadnych możliwości nabycia jej legalnie,
- Od czasu do czasu zbombardujemy coś na Bliskim Wschodzie, potem przyjmiemy uchodźców,
- Będziemy się domagać wprowadzenia europejskiego rozwiązania problemu uchodźców (tzn: Przesiedlenia ich na Wschód)
- Zbyt wielu kryminalistów siedzących we więzieniach jest muzułmanami. Przeprowadzimy reformę systemu więziennictwa mającą na celu zmniejszenie liczby więźniów-muzułmanów. (Tzn: wypuścimy część). Muzułmanie nie mogą być stygmatyzowani z powodu przeszłości kryminalnej,
- Mowy być nie może o przywróceniu kary śmierci, zamiast tego będziemy organizować marsze przeciwko przemocy oraz wszelkim formom dyskryminacji oraz wykluczenia społecznego,
- Wprowadzimy wobec muzułmanów akcję afirmatywną dając im pierwszeństwo przy przyjęciach na studia i staraniu się o posady rządowe,
- Będziemy kontynuować walkę z największym zagrożeniem pokoju na świecie jakim jest globalne ocieplenie,
I tak dalej i w ten deseń, resztę sobie Państwo możecie dopisać sami.
Wszystko się rozejdzie po kościach. Z wielkiej wojny z islamizmem wyjdą nici, skończy się na mieleniu ozorem oklepanych komunałów…
… do czasu. Bo za jakiś czas nastąpi eksplozja: tłumiona przez laty nienawiść europejskich autochtonów do najeźdźców – nagle eksploduje w sposób niekontrolowany. Zaczną sie wielkie pogromy w dzielnicach muzułmańskich – a miasta zachodniej Europy staną w płomieniach…
Inne tematy w dziale Polityka